W niedzielę 20 grudnia piłkarze Ruchu zgrupowani w drużynie Hotel Imperium wygrali 6-3 z Ziemią Pszczyńska. Wcześniej odbyły się turnieje żaków, juniorów i mecz drugoligowej żeńskiej drużyny LKS Goczałkowice z rówieśniczkami z Holesa, który Czeszki wygrały 1-6. W niedzielę zatem w Pszczynie królował kolor Niebieski, choć tak po prawdzie trzeba przyznać, że w Pszczynie oraz miejscowościach pobliskich Ruch jest bardzo popularny i zauważalne jest to każdego dnia.
W meczu będącym główną atrakcją nie zabrakło znanych nazwisk. W drużynie Hotelu Imperium zagrali: Eugeniusz Cebrat, Albin Wira (mistrz Polski z Ruchem Chorzów 1989, obecnie trener Czarnych Piasek), Mirosław Jaworski (były zawodnik Ruchu), Zbigniew Konieczko, Łukasz Kędzior a także doskonale znani kibicom Ruchu Mariusz Śrutwa oraz Dariusz Gęsior. Drużynę prowadzili Henryk Bąk (związany ze Stadionem Śląskim) oraz Zbigniew Podedworny. W Reprezentacji Ziemi Pszczyńskiej wystąpili gracze wychowani lub związani z regionem. W bramce stanął Jacek Kotajny, Jarosław Przewoźnik , Grzegorz Lekki, Tomasz Malcharek , Andrzej Nowok, Mirosław Widuch, Rafał Oprzondek, Mariusz Jendryczko (w Ruchu Chorzów zagrał 20 spotkań w ekstraklasie, debiutował jako 20–latek, potem związany z klubami z Bielska-Białej, a obecnie trener LKS–u Goczałkowice). Trenerem pszczynian został Henryk Wita - wychowawca kilku pokoleń piłkarzy, obecnie cały czas szkolący młodzież w pszczyńskiej Iskrze.
Spotkanie rozpoczęło się od szybkiej bramki Dariusza Gęsiora. W szeregach Hotelu Imperium widać było, że gracze mają za sobą lata gry w najwyższych ligach i reprezentacji. Świetnie w bramce spisywał się Eugeniusz Cebrat, który mimo wieku, wił się między słupkami jak wąż. Nic jednak nie mógł zdziałać przy bramce Mirosława Widucha w 10. minucie. W końcówce pierwszej części gry pszczynianie trochę jednak osłabli i do siatki trafił ponownie Gęsior, a tuż przed końcowym gwizdkiem Mariusza Maławego (sędziego spotkania) trafił Mariusz Śrutwa. Na drugą połowę piłkarze z Pszczyny i okolic wyszli wyraźnie podbudowani. Już trzy minuty po przerwie kontaktowego gola zdobył Tomasz Malcharek i wydawało się, że Reprezentacja Ziemi Pszczyńskiej dogoni przeciwników z Hotelu Imperium. Tak się jednak nie stało - czwartego gola zdobył Łukasz Kędzior. W końcówce pszczynianom brakło już sił i stracili jeszcze dwa gole - do siatki Jacka Kotajnego trafiali Zbigniew Konieczko i Albin Wira. Na pocieszenie w ostatniej minucie trafił jeszcze Mirosław Widuch.
W czasie meczu były licytowane gadżety piłkarskie. Największą popularnością cieszyła się koszulka i plakat drużyny Ruchu z podpisami piłkarzy. Wylicytował ją po zażartej walce kibic z Pszczyny za 290 zł. Po zakończeniu meczu piłkarze otrzymali pamiątkowe medale, a licznie zgromadzona publiczność nagrodziła brawami, szczególnie piłkarskie sławy Ruchu.
Marco FC K-ce
[email protected]