Tomasz Brzyski, obrońca Ruchu Chorzów, trafił do kadry, grając na środkach przeciwbólowych. "Brzytwa" zmagał się jesienią nie tylko z rywalami, ale i z poważnym urazem mięśni brzucha. - Ból narastał z każdą kolejką. Do tego stopnia, że pod koniec rundy nie wybiegałem na boisko bez zażycia środków przeciwbólowych. Obawiałem się, że nie obejdzie się bez zabiegu, ale po konsultacji z lekarzem zapewniono mnie, że wystarczy odpoczynek - mówi.
Smuda zdradził działaczom Ruchu, że powoła Brzyskiego zaraz po spotkaniu z Wisłą. Piłkarz dowiedział się o tym prawie dwa tygodnie później! Udział w styczniowym turnieju o Puchar Króla w Tajlandii będzie reprezentacyjnym debiutem dla obrońcy z Lublina. - Gdy byłem młodszy, nie grałem w żadnej kadrze. Raz trener Michał Globisz powołał mnie na zgrupowanie reprezentacji do lat 16. Miałem wtedy chyba ze 140 centymetrów wzrostu. "Wracaj do domu. Potrzebuję chłopów" - powiedział trener. I tak przekreślił moje marzenia - przypomina.
Brzyski musi na siebie uważać także ze względu na nerki, a właściwie jedną nerkę. Piłkarz będzie bowiem prawdopodobnie pierwszym reprezentantem Polski z jedną nerką. - O tym, że różnię się od większości ludzi, dowiedziałem się dopiero kilka lat temu. Gdy byłem zawodnikiem Korony Kielce, miałem problemy z żołądkiem. Lekarz wysłał mnie na USG, no i w czasie badania okazało się, że mam jedną nerkę! Nawet moja mama o tym nie wiedziała. Nerka jest jedna, ale za to duża. Wygląda tak, jakby się zrosła z dwóch. W ogóle o tym nie myślę. Zdrowo się prowadzę, nie piję alkoholu, więc nie mam obaw, że coś mi się stanie - podkreśla piłkarz, który zdradza, że nie jest jedynym sportowcem w domu. Anna, żona obrońcy niebieskich, trenowała taekwondo. - Ćwiczyła przez siedem lat. Do dziś jest niezwykle rozciągnięta. Zazdroszczę jej, bo sam szpagatu nigdy nie zrobię - uśmiecha się Brzyski, który dzięki żonie nie musi też chodzić do fryzjera. - To jej zawód. Ostatni raz odwiedziłem fryzjera pięć albo sześć lat temu. Ania stylizuje głównie kobiety, ale kilku kolegów z Ruchu też już obcinała. Na pewno Wojtka Grzyba i Rafała Grodzickiego - kończy Brzyski.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl