Ruch Chorzów ponownie ma kłopoty finansowe. Sprawa dotyczy zaległości w stosunku do firmy Colo, które wynoszą 300 tysięcy złotych.
Producent strojów i akcesoriów piłkarskich przez cztery lata był sponsorem technicznym Ruchu. W maju umowa została rozwiązana. Klub przez pewien czas nie płacił Colo i w końcu właściciele firmy zadecydowali się pójść do sądu, a ten nakazł egzekucję. - Nasze konto wczoraj zostało zajęte przez komornika. Jesteśmy tym zaskoczeni. Ciągle próbowaliśmy dojść z tą firmą do ugody, ale się nie udało. Mamy nadzieję, że szybko uporamy się z tym problemem - mówił rzecznik prasowy klubu Mariusz Gudebski. - Przedstawiciele Ruchu obiecali mi spłatę części zaległości, ale nie uczynili tego, zatem sprawa trafiła do sądu - przekonywała właścicielka Colo Joanna Sado.
To nie jedyny problemy finansowy Niebieskich. Mają oni zaległości w ZUS-ie, które wynoszą 3 miliony złotych. - Znowu doczepiono się do spółki, a my przecież nie jesteśmy następcą prawnym stowarzyszenia, które narobiło długu. Wierzę, że wyrok zostanie zmieniony - wyjaśniał Mariusz Klimek, przedstawiciel głównego udziałowca.
źródło: Przegląd Sportowy