46-letni szkoleniowiec Ruchu Chorzów ma za sobą znakomity rok. Utrzymał drużynę w ekstraklasie, zagrał w finale Pucharu Polski i zajął miejsce na podium po rundzie jesiennej.
Waldemar Fornalik został wybrany trenerem roku według "Piłki Nożnej" i wyróżniono go podczas "Piłkarskich Oscarów" Canal Plus. - Czuję się dumny, bo dołączyłem do grona znakomitych fachowców, którzy zdobywali tytuł Trenera Roku przede mną. Stara prawda mówi, że łatwiej wdrapać się na szczyt, niż potem się na nim utrzymać. Przede mną duże wyzwanie - mówi trener "Niebieskich".
Zdaniem Fornalika finanse klubu ulegają poprawie. - Problemy są na pewno mniejsze niż w chwili, gdy podpisywałem kontrakt, ale jednak są - informuje. Jakie są wobec tego szanse na pozostanie w Chorzowie Andrzeja Niedzielana? - Powiedziałbym, że duże. Musi jednak zostać spełnionych kilka warunków. Ruch musi być wiarygodny finansowo i nie może dojść do wyprzedaży zawodników. Tylko wtedy jest szansa na walkę o wyższe cele, a takie stawiają sobie piłkarze klasy Niedzielana. Andrzej to jest gość z fasonem i na pewno nie odejdzie, żeby zrobić nam na złość. Wierzę, że wiosną nadal będzie ubierał niebieską koszulkę. O ewentualnym przedłużeniu kontraktu, który obowiązuje do końca sezonu, na razie nie myślę.
Wiele spekuluje się o przyszłości kilku zawodników Ruchu, a trenerem "Niebieskich" interesowało się podobno Zagłębie Lubin. - Nie ma takiej opcji, żebym zimą opuścił Ruch. Mam tu zadanie do skończenia. Na pewno nie zdecyduję się na zmianę, bo gdzieś mógłbym zarobić więcej. Jeżeli jednak - w co nie wierzę - zimą dojdzie do wyprzedaży i okaże się, że nasza dotychczasowa praca nie miała większego sensu, to niczego nie gwarantuję. Także pozostania w Chorzowie - kończy Waldemar Fornalik.
źródło: Gazeta Wyborcza / Niebiescy.pl