Kawiarenka klubowa przy Cichej pękała dzisiaj w szwach. Niebieska Rodzina spotkała się na tradycyjnej Wigilii. Przybyło wielu znakomitych gości, wśród których nie zabrakło legendy Ruchu, Gerarda Cieślika.
Działacze po roku przerwy znów zorganizowali Wigilię. Z zeszłorocznej klub zrezygnował na rzecz kameralnego spotkania piłkarzy i pracowników klubu. Sprawę w swoje ręce wzięli wtedy kibice na czele z Mariuszem Śrutwą i sami zorganizowali spotkanie opłatkowe.
Zobacz fotogalerię z wigilii
- Miło, jak wszystko wraca na stare tory. Każde odstępstwo od tych tradycji, a Wigilia na Ruchu to jest tradycja, zawsze powoduje jakieś nieciekawe komentarze. Bardzo dobrze, że w tym roku to wróciło. Byli wszyscy ci, którzy być powinni, czyli cała wielka Niebieska Rodzina. Nie tylko boisko, nie tylko wynik sportowy, ale również to, co się dzieje poza boiskiem i to w tym klubie jest wyjątkowe. Dlatego tak cenne jest to dzisiejsze spotkanie - mówi Grzegorz Kapica, mistrz Polski z Ruchem w sezonie 1988/89.
Spotkanie, jak zwykle rozpoczęło się od przemówień. Ks. Krzysztof Sitek, kapelan śląskiego sportu apelował, by nie zapominać o tradycji. - Często goszczę na wigilijnych spotkaniach. Zapraszają mnie kluby z niższych lig. Wszyscy z całego serca gratulują tego, co już udało się wam osiągnąć i życzą jeszcze lepszych wyników - powiedział. - Może nadzieja się spełni i Ruch będzie mistrzem Polski - dodał ks. Jerzy Goppek.
Głos zabrał także prezydent Chorzowa Marek Kopel, a Prezes Katarzyna Sobstyl złożyła wszystkim życzenia. Rzecznik prasowy, Mariusz Gudebski odczytał natomiast list wieloletniego kibica Ruchu, który przed laty wyemigrował do Francji. Sympatyk przed startem sezonu obiecał, że jeśli drużyna będzie na koniec roku w pierwszej piątce to stawia zespołowi "Niebieskich" skrzynkę szampana.
Wszyscy zgromadzeni zaśpiewali kolędę "Wśród nocnej ciszy" i podzielili się opłatkiem, składając sobie serdeczne życzenia.
źródło: Niebiescy.pl