Ruch ma zamiar wypożyczyć kilku piłkarzy. Jednym z nich jest utalentowany Daniel Feruga. - Zaproponowano nam wypożyczenie, ale mnie bardziej odpowiada opcja definitywnego transferu - mówi menedżer piłkarza Bartłomiej Bolek. - Wypożyczenie już przerabialiśmy [Feruga grał w GKS Jastrzębie - przyp. red.]. Na Cichą wrócił lepszy piłkarz, który znowu nie dostał szansy gry. Historia pod tytułem "Feruga w Ruchu" nie ma dobrego zakończenia. Szukam dla niego klubu. Zainteresowany jest jeden pierwszoligowiec - dodaje menedżer.
Niebiescy będą też chcieli sprzedać lub wypożyczyć Marcina Nowackiego, który już latem miał przejść do Odry Wodzisław. Teraz spekuluje się o jego transferze do Górnika Zabrze. Z dwójki Maciej Scherfchen, Marcin Zając, czyli drogich w utrzymaniu rezerwowych, działacze chętniej pożegnaliby się ze Scherfchenem. - Zając wrócił po ciężkiej kontuzji kolana, stąd i słabsza runda jesienna. Gdy przepracuje solidnie okres przygotowawczy, może nam pomóc wygrać jeszcze niejeden mecz - mówią na Cichej.
W Chorzowie myślą też o wypożyczeniu piłkarzy, którzy grają na co dzień w Młodej Ekstraklasie. Michałem Haftkowskim interesują się GKS Tychy i Polonia Słubice. Do wzięcia jest Brazylijczyk Lilo, o którym wielu już zapomniało, że jest piłkarzem Ruchu. - Bardzo interesuje się nim Zagłębie Sosnowiec, ale nie jest wykluczone, że zostanie w Zawiszy Bydgoszczy - dodaje Mosór.
Niebiescy w pakiecie z Lilo chętnie oddaliby też Jovana Ninkovicia - serbskiego obrońcę, który nie jest w stanie przebić się nawet do szerokiej kadry. - Niech idzie nawet za darmo. Byleby tylko ktoś wziął na siebie koszty jego utrzymania - mówił "Gazecie" kilka tygodni temu inny działacz klubu.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl