Znów się rozchorował. Andrzej Niedzielan opuścił trzeci wyjazdowy mecz Ruchu Chorzów z powodu przeziębienia. Dwa pierwsze "Niebiescy" przegrali, ale z Piastem przełamali się.
Mało życzliwi zarzucali już nawet "Wtorkowi" zbytnią chorowitość. - Tak, jasne, pół świata jest chore na grypę, tylko ja nie mogę. Bo jak ja choruję, to na pewno ze strachu. Całą noc stałem na mrozie w samej koszulce, żeby tylko mnie coś złapało - piłkarz wykpił ich na swoim blogu na stronie weszlo.com.
Jego koledzy zrobili zaś swoje w meczu z Piastem. - Zaprzeczyliśmy głosom, że jeśli nie gra Andrzej lub Artur Sobiech, to nie potrafimy wygrywać - cieszył się Krzysztof Nykiel, który zdradził, że decyzja o wystawieniu jedenastki bez "Wtorka" zapadła w czwartek.
więcej na
Sportslaski.pl