Artur Sobiech (napastnik Ruchu):
- Prowadziliśmy 1:0, ale niepotrzebnie po naszym błędzie straciliśmy bramkę. Zdołaliśmy wyjść na prowadzenie i wywieźć z Wodzisławia trzy punkty. Sam miałem okazję do strzelenia bramki na 3:1, ale Nalepa instynktownie odbił piłkę, a po chwili Łukasz trafił we mnie. (neo)
Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu):
- Zagraliśmy mądrzej w drugiej połowie, niż w pierwszej. Wiedzieliśmy, że Piast to groźna drużyna, grająca z kontrataku. Musieliśmy się do tego dobrze ustawić i przyniosło to rezultat. Była złość po straconej bramce. Chciałem się zrehabilitować i na szczęście się udało.
Chciałbym grać jak najwięcej. Zobaczymy, co przyniosą przygotowania do rundy rewanżowej. Będę się starać wskoczyć do wyjściowej jedenastki, albo przynajmniej częściej pojawiać się w składzie. (neo)
Grzegorz Baran (pomocnik Ruchu):
- Przyjechaliśmy tu przede wszystkim po to, żeby zagrać o trzy punkty. Nie zdobyliśmy kompletu oczek w żadnym z ostatnich trzech spotkań i bardzo chcialiśmy podreperować swoje konto punktowe, co jak widać udało się.
Pierwsza połowa mogła się podobać kibicom, padły w niej trzy bramki. W przerwie powiedzieliśmy sobie, że teraz chcemy zabezpieczyć tyły i nie doprowadzać do tego, aby Piast miał jakieś okazje. Tak też zrobiliśmy i liczyliśmy na nasze kontry. Trochę pechowo nie strzeliliśmy kolejnej bramki, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy i zakończyliśmy rundę zwycięstwem.
Myślę, że był to dla Ruchu udany rok. Teraz ze spokojem czekamy na zimę. Mam nadzieję, że zostaniemy wszyscy w takim składzie, w jakim znajdujemy się aktualnie. Myślę, że dodatkowo się wzmocnimy i wiosną powalczymy o coś więcej, niż tylko utrzymanie, które myślę, że dzisiejszym meczem już sobie zapewniliśmy. (sza)
Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu):
- Bardzo fajnie, że udaje nam się wygrywać mecze. Po stracie bramki, która była dosyć ładna, dalej graliśmy swoje. Cieszę się, że udało nam się ponownie wyjść na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego. (sza)
źródło: Niebiescy.pl