Kończymy granie na Cichej. Szkoda, że porażką. Mam jednak nadzieję, że kibice zapamiętają wiele miłych chwil, jakie im dostarczyliśmy w tym sezonie - mówił trener Waldemar Fornalik na zakończenie niedzielnej konferencji prasowej, ale niepokój chorzowskiego szkoleniowca był bezzasadny, ponieważ kibice Ruchu głośnym "dziękujemy" docenili dokonania piłkarzy Ruchu jesienią. A "Niebiescy" z zespołu, który w poprzednim sezonie praktycznie do samego końca walczył o utrzymanie, stali się drużyną ścisłej czołówki ligowej. - Inne to były mecze, inne są teraz - przypomina szkoleniowiec Ruchu. - Inaczej też Lech, Legia, czy Wisła podchodzą do meczów z nami. Teraz atmosfera była tak napompowana, że odnosiłem wrażenie, iż Wisła jest tak zmotywowana, jakby grała najważniejsze spotkanie sezonu. Niestety, na obecną chwilę Wisła jest po prostu lepsza od nas, choć my zagraliśmy na miarę swoich możliwości.
Do końca tegorocznych zmagań pozostała jeszcze jedna kolejka ligowa, w której Ruch zmierzy się z Piastem Gliwice. Derbowe spotkanie odbędzie się w piątek w Wodzisławiu. Pytanie, czy "Niebiescy" dokończą wiosną rozgrywki w tym samym składzie, czy już na przykład bez Andrzeja Niedzielana, Artura Sobiecha lub Macieja Sadloka, którzy znajdują się w orbicie zainteresowań najzamożniejszych polskich klubów. - Te pytania na razie pozostają bez odpowiedzi, życie wszystko zweryfikuje - mówił w niedzielę trener Fornalik, a wczoraj dodawał. - Mam swoje przemyślenia na ten temat, mam swoje plany. Takie rozmowy zbliżają się nieuchronnie, bo też chciałbym wiedzieć, na co, czy raczej na kogo mogę liczyć, ale myślę, że najodpowiedniejszy moment będzie po zakończeniu sezonu.
W podobnym tonie wypowiada się Dariusz Smagorowicz. - Zakończmy spokojnie sezon, zagrajmy mecz z Piastem. Potem podziękujemy oficjalnie zawodnikom za bardzo dobrą rundę, a gdy piłkarze rozjadą się na urlopy, my siądziemy z trenerem do stołu. Mogę jednak zapewnić, że będziemy robić wszystko, by wiosną zespół grał jeszcze lepiej. Wiem, że mówi się o wyprzedaży Ruchu, ale latem też docierały do mnie takie spekulacje i nie znalazły one potwierdzenia w realiach klubu. Od trzech lat systematycznie idziemy do przodu, krok po kroku, i proszę mi wierzyć, że nadal tak będzie.
źródło: Sport / Niebiescy.pl
fot. M. Miler