Przed meczem z Wisłą na Cichej plotkowano, że w przypadku porażki działacze nie będą mieć skrupułów i sprzedadzą zimą Macieja Sadloka, Artura Sobiecha i Andrzeja Niedzielana - najbardziej dziś pożądanych piłkarzy z Cichej. - Takie podejście do tematu jest chore! Stawiamy sobie cele, których nie może przekreślić jeden czy drugi mecz - odpowiadał trener.
Sympatyków klubu uspokaja Dariusz Smagorowicz, przewodniczący Rady Nadzorczej niebieskiej spółki. - Deklaruję, że nie przyłożę ręki do sprzedaży żadnego piłkarza - zapewnia, ale taka decyzja nie należy tylko od niego. Fornalik mówił po meczu z Wisłą, że w klubie ścierają się dwie opcje - jedna zakłada osłabienie, a druga wzmocnienie zespołu.
- Żeby grać jak równy z równym z takimi drużynami jak Wisła musimy się wzmocnić. Potrzebujemy przynajmniej dwóch doświadczonych piłkarzy. Nadal też musimy odważnie stawiać na naszą młodzież - mówi Smagorowicz.
Tak samo uważa Duszan Radolsky. Słowak, który prowadził Ruch po awansie do ekstraklasy, był na trybunach podczas niedzielnego spotkania. - Dla mnie Ruch to zespół na pierwszą ósemkę, ale żeby zaliczać się do ścisłej czołówki muszą pozyskać kolejnych piłkarzy na miarę Andrzeja Niedzielana. Rywalizacja wśród zawodników to fundament zwycięstw. Dlaczego angielskie klubu nigdy nie przestają się wzmacniać, pozytywnie mieszać w składach? Na Wyspach szanujący się trener musi mieć w kadrze po dwóch równorzędnych piłkarzy na każdą pozycję. Zawodnikowi musi towarzyszyć strach. Musi czuć, że jeżeli zawiedzie, to już ktoś czeka by zająć jego miejsce - mówi Radolsky.
Sukces na boisku przyciąga też sponsorów. Na stadionowych banerach pojawiła się reklama firmy bukmacherskiej Tobet, a w klubie liczą, że to tylko początek współpracy. - Takiego zainteresowania meczem rozgrywanym na Cichej jeszcze nie doświadczyliśmy. Pamiętam spotkania podczas których w salce dla tzw. VIP-ów było pięć osób. Teraz catering zajął trzy pomieszczenia przez które przewinęło się ponad 150 osób. To pokazuje, że jest moda na Ruch i warto to wykorzystać - kończy Smagorowicz.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl