Zainteresowanie niedzielnym meczem z Wisłą Kraków było tak duże, że działacze Ruchu deklarowali, że udostępnią swoje miejsca gościom, a sami przystaną na schodach. Do klubowego sekretariatu dzwonili przedstawiciele chorzowskich zakładów pracy, banków, biura poselskie. O bilety prosił też Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego (dziwnie, bo w tym samym czasie skakał Adam Małysz). Zjawił się Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego i kibic Ruchu.
Kibiców najbardziej ucieszyła obecność Gerarda Cieślika. Legendarny piłkarz "Niebieskich" wrócił do zdrowia po niedawnym zawale serca. Na meczu był i selekcjoner Franciszek Smuda, a także Krzysztof Warzycha - przed laty znakomity napastnik Ruchu i Panathinaikosu Ateny. (Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl)