Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu):
- Nasi przeciwnicy strzelili nam trzy bramki po świetnych akcjach, ale nie możemy tracić goli w momencie, gdy prowadzimy z mistrzem Polski i aktualnym liderem ekstraklasy. Po zdobyciu prowadzenia mieliśmy grać na "zero", ale zaczęliśmy się gubić, właściwie nie wiem dlaczego. Zresztą Wisła ma w ofensywie naprawdę wiele atutów, nawet bez Pawła Brożka.
Andrzej Niedzielan (napastnik Ruchu):
- Co z tego, że strzeliłem gola byłym kolegom? Bramka nie dała punktów, więc nie cieszy. Wisła to zespół, który na krajowym topie utrzymuje się już ponad 10 lat. Tak więc nie wymagajcie od nas cudów. Trzeba teraz ciężko pracować by zmienić tę złą passę i w końcu dołączyć do ścisłej czołówki.
Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Przegrana trzema bramkami jest trochę za wysoka, niezupełnie odzwierciedla to tego, co działo się na boisku. Wiślacy sprowadzili nas na ziemię. Wychodzi na to, że z czołówką nie potrafimy sobie poradzić. Mam nadzieję, że jak najszybciej się to zmieni.
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Nie wiem co się stało. Do tej pory było tak, że gdy zdobywaliśmy prowadzenie, to wszystko szło po naszej myśli. Tym razem było kompletnie inaczej. Jesteśmy wszyscy bardzo zdenerwowani trzeba to spokojnie zanalizować.
źródło: Niebiescy.pl
fot. T. Wantuła