To był przewrotny rok w życiu Andrzeja Niedzielana. Wiosną nie mieścił się na ławce Wisły, a w niedzielę może przyprawić ekipę z Krakowa o ból głowy. - Chcę zdobyć kolejne bramki - zapowiada.
Świetnym posunięciem 30-latka było wybranie oferty Ruchu. - Nigdy nie żałowałem decyzji, że znalazłem się w tym zespole. A wręcz przeciwnie, jestem szczęśliwy, że ktoś dał mi szansę i w końcu pokazałem na co mnie stać - podkreśla "Wtorek", który zdobył już w tym sezonie sześć bramek. Pod Wawelem pewnie plują sobie w brodę, że lekką ręką oddano szybkiego napastnika do Chorzowa.
- Andrzejowi służy śląskie powietrze i współpraca z Waldemarem Fornalikiem. Wydaje mi się, że ten szkoleniowiec podchodzi do niego indywidualnie. "Wtorek" odpuszcza, kiedy coś go boli, a w Wiśle każdego dnia trzeba walczyć o miejsce - mówi Piotr Ćwielong.
więcej na
Sportslaski.pl