"Niebiescy" od początku tygodnia przygotowują się do niedzielnej konfrontacji z Wisłą Kraków. Pod dużymi znakami zapytania stoją występy dwóch podstawowych zawodników Ruchu, Rafała Grodzickiego i Łukasza Janoszki. - Są niewielkie szanse, że wystąpią - martwi się trener Waldemar Fornalik.
- Mam cichą nadzieję, że Łukasz będzie mógł zagrać. Jeżeli to jest tylko kwestia łękotki, a więzadła są w porządku, to mógłby wystąpić. Będziemy wiedzieć więcej po kolejnym badaniu USG. Z pękniętą łękotką można jednak grać, co pokazuje przykład Krzyśka Nykiela - dodaje po chwili szkoleniowiec chorzowian. - Nie przeszkadza mi to w grze, to tylko kwestia bólu - wyjaśnia Nykiel.
Nie wiadomo jednak, na ile poważna jest ta kontuzja w przypadku Łukasza Janoszki. - To jest kwestia wielkości pęknięcia i usadowienia łękotki. Ważne, czy ona się przemieszcza. Jeśli to jest stabilne, to czeka się na odpowiedni moment, aby zrobić zabieg - tłumaczy Fornalik.
Z problemami boryka się także rywal "Niebieskich". Maciej Skorża nie będzie mógł najprawdopodobniej skorzystać z usług aż czterech piłkarzy: Pawła Brożka, Łukasza Garguły, Arkadiusza Głowackiego i Radosława Sobolewskiego. Nie w pełni sił jest Rafał Boguski. Napastnikowi daleko także do optymalnej formy. Zagra za to
Marcelo, któremu anulowano dziś żółtą kartkę. - Trzeba pamiętać, że Wisła to aktualny mistrz Polski. Oczywiście mają swoje kłopoty, ale mają też zawodników, którzy będą chcieli się pokazać. To jest klasowy zespół i zdecydowanie musimy na nich uważać - przypomina Andrzej Niedzielan, były zawodnik "Białej Gwiazdy".
źródło: Niebiescy.pl