Sebastian Nowak (bramkarz Ruchu):
- Rozegraliśmy bardzo dobry mecz. Dużo razy zagraliśmy z pierwszej piłki, co przy takich warunkach nie wydaje się łatwym zadaniem. I chwała nam za to. Tym bardziej, że po wysokim prowadzeniu do przerwy, koledzy nie spoczęli na laurach i w drugiej połowie dołożyli jeszcze trzy bramki. A uważam, że wynik mógł być jeszcze wyższy.
Dzisiejsze warunki były bardzo ciężkie, szczególnie dla bramkarza. O tyle dobrze, że jeszcze nie wiało... Murawa była bardzo nasiąknięta, z nieba ciągle padał deszcz, tak więc w ułamkach sekund trzeba było podejmować decyzję o tym czy łapać piłkę czy ją wypiąstkować. Na szczęście te okazje, które miałem udało mi się złapać. Ze swojego występu jestem zadowolony.
Gram mało spotkań, to fakt. Ale myślę, że takie pucharowe mecze pozwolą mi dojść do siebie. Na treningach prezentuję się coraz lepiej.
Grzegorz Misiura (napastnik Ruchu):
- Zaraz na początku meczu udało nam się strzelić dwie bramki, potem jeszcze trzecią. Polonia była tym zaskoczona. Dziś miałem tyle sytuacji, że powinienem strzelić co najmniej 5 bramek, ale jestem zadowolony z dwóch. Stwarzamy wiele sytuacji i sporo z nich wykorzystujemy. Wszystko nam dobrze wychodzi. Napastnicy są od strzelania, a pomocnicy od dogrywania. Zwycięstwo bardzo cieszy, bowiem awansowaliśmy do kolejnej fazy pucharu Polski.