Marek Wleciałowski (trener Ruchu):
- Cel był taki, aby przejść do następnej rundy. Cieszę się, że udało nam się to osiągnąć. Ważne były okoliczności związane z pogodą, ponieważ do ostatniej chwili zastanawialiśmy się czy mecz się odbędzie. Pojawiły się także dywagacje nad innym terminem, w którym można by go było rozegrać. Ale, jak widać, ten dzisiejszy termin okazał się najwłaściwszym. Możemy już myśleć o następnej rundzie, ale najpierw chciałbym żebyśmy się jak najszybciej skoncentrowali na następnym meczu ligowym.
Jerzy Engel junior (trener Polonii):
- Gratuluję Ruchowi pięknego widowiska i zasłużonej wygranej. My dzisiaj spisaliśmy puchar na straty, ponieważ mamy inne, ważniejsze problemy. Dzisiaj grało wielu zawodników, którzy na co dzień nie mają szansy występu w pierwszej jedenastce. Jak widać są to zawodnicy, którzy odbiegają znacznie od tego poziomu. Ruch strzelił dziś po trzy bramki w jednej i drugiej połowie, miał przewagę. Można powiedzieć, że zespół trenera Wleciałowskiego jest "w gazie" i jest dobrze poukładany. Na tle Ruchu nasza formacja obrony oraz poszczególni zawodnicy odbiegali o klasę.
Przyjechaliśmy do Chorzowa z opóźnieniem. Miała na to wpływ ulewa, która sprawiła, że na drogach pojawiły się korki.