Już jutro na stadion przy ulicy Cichej zawita drużyna Polonii Warszawa, która będzie przeciwnikiem Ruchu w meczu 1/16 Pucharu Polski. Mimo, iż od kilku lat ta forma rozgrywek jest nazywana "pucharem rezerwowych", to jednak przez wiele sezonów dorównywała rangą nawet Mistrzostwu Polski!
Obie drużyny sięgały już kilkakrotnie po to trofeum. Jeżeli zajrzymy w karty historii, zauważymy, iż Ruch nieznacznie wyprzedza Polonię, gdyż triumfował trzykrotnie, w sezonach: 1950/51, 1973/74 oraz 1995/96. Warszawiacy cieszyli się ze zdobycia Pucharu Polski dwa razy. Były to lata 1951/52 oraz 2000/01. Mija zatem 10 lat od zdobycia tego trofeum przez "Niebieskich". Jest to więc doskonała okazja do nawiązania do wcześniejszych sukcesów! Przypomnijmy, iż w razie ewentualnego awansu, Ruch zmierzy się prawdopodobnie z vice-mistrzem Polski - Wisłą Kraków (o ile ta pokona w swoim meczu drużynę Świtu Nowy Dwór Mazowiecki). Konfrontacja ta mogłaby zyskać miano hitu 1/8, a dla samych piłkarzy oraz kibiców byłoby to prestiżowe oraz cenne w doświadczenia spotkanie.
Wróćmy jednak do wtorkowego spotkania. W tej fazie rozgrywek nie obowiązuje jeszcze zasada dwumeczu, a zatem zwycięzca z Cichej przechodzi dalej. Faworyta spotkania wskazać nietrudno. Znajdująca się na fali ekipa "Niebieskich" jest nie do zatrzymania, a szczególnie na swoim boisku, przy kilkutysięcznym, głośnym dopingu.
Polonia Warszawa zajmuje ostatnie miejsce w drugoligowej stawce. Nie jest to do końca odzwierciedlenie gry, gdyż na ten klub została nałożona kara w postaci sześciu ujemnych punktów (za nieprawidłowości licencyjne - przyp. serwis). Mimo wszystko, nie jest to jednak wytłumaczenie słabej ostatnio gry "Czarnych Koszul". Polonię można nazwać drużyną w której..."nazwiska nie grają". I to dosłownie! Spoglądając na skład Warszawiaków można by zasugerować (przedsezonowo), że będą walczyć o baraże do Orange Ekstraklasy. Rzeczywistość jest jednak bardziej okrutna i drużyna ta chyba jest już skazana na walkę, ale o... baraże utrzymujące w drugiej lidze. Wielu piłkarzy Polonii ma doświadczenie pierwszoligowe - Branko Hucika, Ivan Udarevic, Jacek Moryc (powoływany swego czasu do reprezentacji Polski juniorów), Martins Ekwueme (dwukrotny Mistrz Polski z Wisłą Kraków, co z tego że zagrał raptem 10 spotkań), Kamil Kuzera (miał być super talentem, i przez chwilę nim był...), Konrad Gołoś, Krzysztof Bąk, Sebastian Olszar oraz w szczególności Jacek Kosmalski i Marek Citko. Za pierwszego z nich kluby rosyjskie oferowały półtora roku temu tysiące petro-dolarów, drugi zaś miał być graczem światowej klasy oraz liderem reprezentacji Polski lat 90'. Niestety kontuzje zahamowały rozwój tego piłkarza. Wszyscy wyżej wymienieni piłkarze w jakiś sposób nie potrafią spełnić pokładanych w nich nadziei.
W szeregach Polonistów jest jednak wybijająca się postać. To Maciej Tataj, były napastnik GLKS Nadarzyn. Na niego szczególną uwagę będą musieli zwrócić defensorzy "Niebieskich". Przypomnijmy, iż w drugiej kolejce obecnego sezonu Ruch wygrał na Konwiktorskiej w Warszawie stosunkiem 4:3, a wspomniany Tataj dwukrotnie skarcił swoimi golami chorzowską obronę. - Ten młody chłopak, to nowa postać w polskiej piłce. Praktycznie nikt go nie znał przed sezonie i to pozwoliło mu zaprezentować się z jak najlepszej strony. Wierzę, że stać go na jeszcze więcej i w Chorzowie znów coś ustrzeli - ocenia piłkarza trener Polonii, Jerzy Engel Jr.
Ale czy to jedyna broń Polonii? Członkowie klubu nie puszczają pary z ust na temat zbliżającego się spotkania. Słowa "Nie udzielam komentarzy" padły zarówno z ust Prezesa Tadeusza Rafałko jak i innych osób związanych z "Czarnymi Koszulami". Czyżby Warszawiacy skrywali jakąś tajemnicę na jutrzejszy mecz???
Kilka słów udało nam się wydobyć od byłego już piłkarza Polonii (notabene wychowanka Ruchu), a obecnie gracza Górnika Zabrze, Sławomira Jarczyka: - Ekipa Polonii się posypała. Na pewno nie będzie faworytem na Cichej. Ich skład mimo, że robi wrażenie, jest z łapanki; kto ma kartę na dłoni to zapraszam. W taki sposób nie można od razu zbudować dobrego kolektywu.
Wspomniany mecz drugiej kolejki, był wyjątkowy dla Przemysława Łudzińskiego, który zdobył wówczas 2 bramki (zadedykowane narodzonej niedawno córce). Czyżby popularny "Przemo" miał powtórzyć swój wyczyn w nadchodzącym spotkaniu? Miejmy taką nadzieję...
W drużynie "Niebieskich" najprawdopodobniej nie zobaczymy w jutrzejszym spotkaniu Ireneusza Adamskiego i Grzegorza Bonka (kontuzje).
Przypuszczalne składy:
Ruch: Nowak - Makuch, Klaczka, Baran, Osiński - Grzyb, Pulkowski, Sokołowski, Ćwielong - Łudziński, Mikulenas.
Polonia: Simunić - Bąk, Dudek, Udarević, Moryc - Kosmalski, Ekwueme, Piątek, Gołoś, Citko - Tataj.
Nasz typ: wygrana Ruchu