Wczorajszy mecz z Lechem był szczególny dla Patryka Stefańskiego. 19-letni napastnik w 73. minucie spotkania zastąpił na placu gry Łukasza Janoszkę i zadebiutował w Ekstraklasie! - Jestem z tego bardzo zadowolony, ale z wyniku i mojej gry niestety nie. Mam bardzo duży niedosyt - powiedział nam wczoraj "Stefan".
Stefański, który trafił na Cichą z zespołu juniorów 1.FC Katowice, uważany jest za ogromny talent. Pokładane są w nim duże nadzieje i kto wie, być może wkrótce będzie mógł zastąpić Andrzeja Niedzielana, którego brak we Wronkach był bardzo widoczny? - Andrzej jest ważnym ogniwem zespołu. To wielka ikona i jeśli kiedyś miałbym go zastąpić, byłby to dla mnie ogromny zaszczyt - stwierdził wychowanek GKS-u Katowice.
Młody napastnik nie zdołał strzelić gola pierwszemu zespołowi Lecha, ale zdobył go dziś w konfrontacji z drużyną Młodej Ekstraklasy "Kolejorza". "Stefan" strzelił w tej rundzie już siedem bramek. Być może trener Waldemar Fornalik pozwoli zadebiutować mu przed chorzowską publicznością w najbliższym meczu z Koroną Kielce? Pod nieobecność Artura Sobiecha (pauzuje za kartki) z pewnością jest to bardzo prawdopodobne.
źródło: Niebiescy.pl