Obrońca Ruchu Chorzów, Maciej Sadlok rozegrał dziś pełne 90 minut w wygranym spotkaniu reprezentacji Polski z Kanadą. - Najważniejsze, że nie straciliśmy gola. Jeśli chodzi o styl, to zawsze może być lepiej. W końcówce spotkania spytałem Michała Żewłakowa, jak w danej sytuacji powinienem się zachować. Wszystko mi wytłumaczył, jest się od kogo uczyć. Nie za bardzo na mnie krzyczał. Mam nadzieję, że dlatego iż nie dałem mu do tego powodu. Starałem się grać spokojnie. Nerwowy byłem przed wyjazdem na mecz, później stres został w hotelu. Napięcie szybko ze mnie zeszło - powiedział "Sadloczek". (90minut.pl / Niebiescy.pl)