Ruch Chorzów, MOSiR Mysłowice oraz główny pomysłodawca
Wojciech Grzyb organizują IV edycję turnieju charytatywnego "Piłkarze Dzieciom"! Swój przyjazd, jak co roku, zapowiedziało wiele gwiazd!
Impreza została zaplanowana na niedzielę 13 grudnia. W turnieju weźmie udział mistrzowski zespół Ruch Chorzów z 1989 roku. Na parkiecie zobaczymy, m.in. Waldemara Fornalika, Ryszarda Kołodziejczyka, Mirosława Mosóra, Piotra Lecha, Dariusza Fornalaka, Krystiana Szustera, Albina Wirę, Dariusza Gęsiora, Waldemara Waleszczyka, Damiana Łukasika, Grzegorza Wagnera, Grzegorza Kapicę, Stanisława Gawendę, Mirosława Jaworskiego, a być może także
Krzysztofa Warzychę! Obecność słynnego "Gucia" będzie zależała od tego, czy uda mu się przyjechać do Polski w tym terminie.
Wymienieni zawodnicy będą rywalizować z aktualnym zespołem "Niebieskich", drużyną kibiców Ruchu, wzmocnioną Krzysztofem Bizackim i Mariuszem Śrutwą, oraz hokeistami Naprzodu Janów, z którymi wystąpić może Mariusz Czerkawski!
Zebrane pieniądze zostaną przekazane na leczenie
3,5-letniego Michałka, cierpiącego na deficyt kinazy glicerolowej (brak enzymu odpowiadającego za rozkład tłuszczy). Stwierdzono u niego także subkliniczną niedoczynność tarczycy oraz atopowe zapalenie skóry. - Michaś jest miłym, niesamowicie pogodnym dzieckiem, zawsze uśmiechniętym. Od niedawna wiemy, że jego matka urodziła kolejne dziecko z taką samą chorobą genetyczną, które prawdopodobnie również chce pozostawić w szpitalu, więc powoli nastawiamy się na przyjecie kolejnego tak obarczonego problemami zdrowotnymi dziecka. Choroba ta jest bardzo rzadka i mało znana tak w Polsce, jak i zagranicą dlatego już powiedzenie o niej światu będzie ogromnym sukcesem oraz światełkiem w tunelu dla Michałka i innych dzieci cierpiących na tą chorobę - mówi Krystyna Wolwiak, dyrektor Domu Dziecka.
Drugą osobą jest
20-letni Sebastian, u którego 8 lat temu zdiagnozowano cukrzycę insulinozależną. Od tej pory zaczęła się jego codzienna walka nie tylko o oddech, ale również o unormowanie poziomu glukozy we krwi. Coraz słabsze płuca wymagały stosowania koncentratora tlenu, który stał się nieodłączną częścią życia Sebastiana, a granie w piłkę czy nawet bieganie pozostawało w sferze marzeń. W 2008 roku lekarze stwierdzili, że jedynym wyjściem jest kosztowny przeszczep płuc, a 10 grudnia tegoż roku został do niego zakwalifikowany przez wiedeńską klinikę. Jeśli NFZ zdecyduje się zrefundować operację i znajdzie się odpowiedni dawca, Sebastianowi pozostanie żmudna i kosztowna rehabilitacja.
Podczas poprzednich trzech edycji udało się zebrać ponad 50 tysięcy złotych dla
Mysłowickiego Domu dziecka im. św. Ojca Pio. Środki zostały przeznaczone m.in. na wybudowanie niewielkiego, ale nowoczesnego i wielofunkcyjnego boiska dla jego wychowanków. Już teraz zapraszamy na grudniową imprezę!
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów