8 listopada, godzina 14:45, wydawałoby się zwykłe niedzielne popołudnie. Pogoda dopisuje, jest dosyć ciepło i sporo ludzi wybiera się na poobiedni spacer, jednak w Chorzowie ludzie idą na stadion. Bo właśnie w to piękne niedzielne popołudnie swój mecz rozgrywa Ruch Chorzów z Jagiellonią Białystok. Lepszego spędzenia czasu fani "Niebieskich" nie mogli sobie zaplanować i blisko 9 i pół tysiąca kibiców zasiadło na stadionie (w tym grupa około 150 fanów Jagielloni Białystok).
Wraz z pierwszym gwizdkiem w młynie fanów chorzowskiego Ruchu zostaje zaprezentowana oprawa sfinansowana przez Fan Club Katowice. Składała się ona z przewodniego transparentu "NIEBIESKIE KATOWICE" (na którym znajdowały się herby Ruchu oraz Katowic), a na sektorze zostały rozciągnięte transy z nazwami poszczególnych dzielnic Katowic, które później rozciągnięto na sektorze 9, zajmowanym przez fanów z Rudy Śląskiej oraz Katowic. Doping w pierwszej połowie był dobry z przebłyskami, jednak z biegiem czasu i kolejnymi strzelonymi bramkami doping stawał się coraz lepszy. Patrząc na rewelacyjne widowisko, które stworzyli piłkarze, kibice musieli dostosować się do poziomu spotkania i na trybunach chorzowskiego stadionu w drugiej połowie rozpoczął się bardzo dobry doping i zabawa.
Po każdej kolejnej zdobytej bramce można było zaobserwować radość i pewne niedowierzanie na twarzach chorzowskich fanów, gdyż piłkarze urządzili przepiękny festiwal strzelecki. W młynie po kolejnych bramkach pojawiło się kilkanaście flag na kiju, które powiewały do końca spotkania. Kibice Ruchu nie zapomnieli także o żywej legendzie Ruchu, Gerardzie Cieśliku, który obecnie przebywa w szpitalu. Fani zaśpiewali głośno "wracaj do zdrowia, hej Gerard wracaj do zdrowia!".
Przyjezdni dość regularnie dopingowali i momentami byli nawet słyszalni. W sektorze gości zawisły cztery flagi: "Jagiellonia", "Ultras", JB" oraz "Jaga" (krzyż).
Na sektorach Ruchu pojawiło się sporo, bo aż 18 flag: "Psycho Fans", "Siemianowice", "Ruda Śląska", "Piekary Śląskie", "Świętochłowice", "Niebieskie Katowice", "1000 lecie", "Nakło Sląskie", "Radlin", "Kety", "Pszów", "Racibórz", "Orzesze", "Mikołów & Łaziska", "Lędziny & Bieruń", "Łódzki Widzew", "Zgierz" (Widzewa) oraz "Gůrny Ślůnsk".
Takiego scenariusza, jaki przedstawili piłkarze, nikt się nie spodziewał. Każdy wierzył w zwycięstwo ale nikt nie przypuszczał, że "Niebiescy" wygrają aż 5:2. Zwycięstwo z Jagiellonią zapewniło utrzymanie przez Ruch pozycji wicelidera Ekstraklasy i przybliżyło marzenia kibiców o 15 tytule Mistrza Polski. Po meczu piłkarze ciuchcią podziękowali kibicom za doping, za co zostali nagrodzeni śpiewem i gromkimi brawami. Kibice pamiętali także o urodzinach Krzysztofa Pilarza i zaśpiewali mu głośne "sto lat".
źródło: Niebiescy.pl