Dzień po spotkaniu z Jagiellonią zespół Ruchu opuści Maciej Sadlok. 20-letni obrońca otrzymał powołanie od selekcjonera Franciszka Smudy na zgrupowanie reprezentacji Polski w Grodzisku Wielkopolski. Jak to wyróżnienie wpłynęło na młodego zawodnika? - Wydaje mi się, że spisuje się gorzej niż przed powołaniem - żartował Waldemar Fornalik. - Nie widać różnicy pomiędzy Maciejem sprzed powołania, a po nim. Myślę, że powinno to być dla niego dodatkowym bodźcem do tego, żeby nie spoczywać na laurach. Każdy z nas zdaje sobie sprawę ze słabości, nad którymi trzeba pracować - wyjaśnił po chwili szkoleniowiec.
Podobnego zdania jest sam piłkarz, który ma już na swoim koncie 4 występy w reprezentacji U-21. - Staram się ten temat odłożyć na bok i skupić się na meczu z Jagiellonią. Te myśli reprezentacyjne zaczną się pewnie w poniedziałek na zgrupowaniu - stwierdził "Sadloczek", który nim wyjedzie na zgrupowanie, będzie musiał zmierzyć się z duetem Frankowski-Grosicki. - Jagiellonia ma bardzo dobrych napastników. Kamil Grosicki jest niezwykle szybki i fajnie się uzupełnia z Frankowskim, ale wydaje mi się, że jeśli będziemy się go blisko trzymać, to nie będzie aż takich problemów. W ubiegłym sezonie Grosicki strzelił nam bramkę, ale nie stworzył sobie zbyt wielu sytuacji i mam nadzieję, że w niedzielę również mu się nie uda - zaznaczył.
Trener Jagiellonii Michał Probierz ma ogromny problem z zestawieniem składu na mecz z Ruchem. - Mam w tej chwili jedenastu chorych w zespole. Jeśli w ciągu dwóch dni nic się nie zmieni, to będziemy się starali o przełożenie meczu - powiedział cytowany przez dziennik "Sport". W Chorzowie nie dopuszczają jednak do siebie takiej myśli. - Nie biorę pod uwagę takiego rozwiązania. Nasz dyrektor rozmawiał z ludźmi z Ekstraklasy i na razie nie ma żadnego tematu - poinformował Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl