Zamknięcie stadionu lub ograniczenie ilości widzów na jeden mecz – takiej kary może się spodziewać Ruch Chorzów, za wkroczenie kibiców w strefę bezpieczeństwa podczas spotkania ligowego z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. - Decyzja miałaby rygor natychmiastowej wykonalności, a zatem dotyczyłaby najbliższego spotkania z Miedzią Legnica – wyjaśnia kierownik bezpieczeństwa na stadionie Ruchu, Krzysztof Hermanowicz.
Cała sprawa rozstrzygnie się dopiero w najbliższy czwartek. Właśnie wtedy odbędzie się posiedzenie Wydziału Dyscypliny, na które zostali zaproszeni przedstawiciele Ruchu.
Najłagodniejszym wymiarem kary będzie wyłączenie z użytku na jeden mecz sektora 10, co wiąże się z ograniczeniem ilości widzów do 6.000. Najczarniejszy scenariusz przewiduje natomiast całkowite zamknięcie stadionu na piątkowe spotkanie.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy wtargnięcia kilkunastu kibiców z sektora nr 10 poza barierki ochronne w trakcie ligowego spotkania z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Sympatycy nie wkroczyli jednak na boisko, ani nie spowodowali przerwania gry. Co ważne, kibice powrócili na sektor przed upływem pięciu minut.
Feralne zdarzenie zostało jednak opisane w raporcie delegata tego meczu, na podstawie którego zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne.