Dotychczasowy dorobek piłkarzy Jagiellonii w meczach wyjazdowych w ekstraklasie z Ruchem wygląda bardzo mizernie, do tego chorzowianie w tym sezonie prezentują się wyjątkowo dobrze. - Nie ma takiej passy, której nie można przerwać - przekonuje z optymizmem były napastnik Ruchu, obecnie występujący w żółto-czerwonych barwach, Remigiusz Jezierski.
Z 10 pojedynków w krajowej elicie białostoczanie wygrali z niebieskimi tylko raz, ponieśli pięć porażek oraz zaliczyli cztery remisy. Z pięciu spotkań rozgrywanych w Chorzowie w czterech górą był Ruch, raz padł remis, Jagiellończycy stracili 10 goli, nie zdobyli żadnego. Z 20 rozegranych oficjalnych pojedynków między obu ekipami białostoczanie na wyjeździe wygrali tylko raz - 13 października 2006 r. na zapleczu ekstraklasy pokonali rywali 1:0 po golu Remigiusza Sobocińskiego, który w barwach Jagi miał patent na strzelanie goli ekipom ze Śląska.
- Statystycznie na pewno nie wygląda to dobrze, ale należy zauważyć, że ostatnio z tym przeciwnikiem nie przegrywamy, a w sparingu przed sezonem dość swobodnie go pokonaliśmy [3:0 - przyp. red.] - mówi pomocnik Jagi Dariusz Jarecki. - Oczywiście sparingi to nie liga, ponadto mecz jest na wyjeździe, gdzie nie wygrywamy, ale ja mimo wszystko z optymizmem podchodzę do tego pojedynku. Ruch jest wiceliderem, lecz trzeba też zaznaczyć, że miał dość dogodny terminarz.
- Moim zdaniem w Ruchu procentuje praca wykonana przez trenera Fornalika. Procentuje to, że drużyna od pewnego czasu była spokojnie budowana i to musiało w końcu eksplodować. Ponadto do drużyny dołączył doświadczony Andrzej Niedzielan, dobrze spisuje się młody Artur Sobiech i to wszystko składa się na dobre wyniki - uważa Remigiusz Jezierski, któremu po zakończeniu poprzedniego sezonu wygasł kontrakt z Ruchem, nowego mu nie zaproponowano i trafił do Jagiellonii. - Nie mam do nikogo z Chorzowa żalu. Takie jest życie piłkarza - mówi napastnik żółto-czerwonych. - Z sentymentem wspominam grę w Ruchu i bardzo miło będzie mi wrócić na stadion przy ul. Cichej, gdzie spędziłem kilka lat. Patrząc tylko na statystyki dotychczasowych spotkań obu drużyn, to trudno będzie o wygraną, ale nie ma takiej passy, której nie można przerwać. Moim zdaniem Jagiellonia i Ruch to zespoły o podobnym potencjale, w obecnym sezonie zdobyły też podobną liczbę punktów. W żadnej z formacji nie można powiedzieć, że któraś z drużyn ma przewagę nad drugą. U nas w bramce jest młody Grzesiek Sandomierski, u nich doświadczony Krzysiek Pilarz i obaj prezentują się bardzo dobrze. W pozostałych formacjach jest podobnie.
źródło: Gazeta Wyborcza Białystok / Niebiescy.pl