Ireneusz Psykała (trener Ruchu):
- Wynik bezbramkowy nie świadczy o tym, że dobrze grali bramkarze. Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie - wielokrotnie popełniali błędy. Legia była bardzo dobrze zorganizowanym zespołem i potrafiła długo utrzymywać się przy piłce. Mieliśmy za dużo strat indywidualnych i wpływało to na płynność naszej gry. Mimo to, uważam, że to my stworzyliśmy czyste sytuacje bramkowe. Mieliśmy dwie sytuacje sam na sam i przy odrobinie dokładności, koncentracji mogliśmy ten mecz wygrać.
Po spotkaniu można stwierdzić, że brakuje nam osoby, która by się zajęła rozgrywaniem piłek. Może się tak wydawać, bo druga linia zagrała przeciętnie i miała zbyt dużo strat przy agresywnej grze Legii. Mamy kilku ciekawych zawodników w środku pola, ale dzisiaj zagrali oni troszkę słabiej.
Gra jednym napastnikiem nie wynikała z asekuracji z naszej strony, czy chęci utrzymania bezpiecznego grania z tyłu. W ostatniej chwili do pierwszego zespołu dokooptowany został Bartek Flis i stąd taka moja decyzja.
Dariusz Banasik (trener Legii):
- Może mieliśmy trochę więcej z gry szczególnie w drugiej połowie, ale uważam, że ten remis jest zasłużony. Na początku Ruch stworzył kilka groźnych sytuacji, a później my mieliśmy przewagę. Napastnikom zabrakło trochę zimnej krwi pod bramką. To są jeszcze młodzi chłopcy i brakuje im jeszcze doświadczenia. Ogólnie jesteśmy z tego meczu zadowoleni, bo przed spotkaniem remis wzięlibyśmy w ciemno. Nastawiliśmy się na taktykę defensywną i na kontratak. Spodziewaliśmy się trochę trudniejszej przeprawy, dlatego po meczu został trochę niedosyt, bo mogliśmy się pokusić o zwycięstwo.
źródło: Niebiescy.pl