Kibicom Piasta Gliwice wystarczy zaledwie 90 minut, by wskazać faworyta do awansu. A sprawa jest bardzo prosta - zostaje nim drużyna, która na stadionie przy ul. Okrzei zdoła pokonać podopiecznych trenera Zielińskiego. Sztuka ta, jak dotąd, udała się Zawiszy Bydgoszcz i Jagiellonii Białystok. Czy Ruchowi też się powiedzie? Odpowiedź na to pytanie poznamy już jutro.
Drużyna gliwickiego Piasta do meczu z Ruchem przygotowuje się już od ubiegłego czwartku. Wszystko za sprawą przełożonego spotkania z Kmitą Zabierzów, które odbędzie się dopiero 13 września. Ostatnim rywalem "piastunek" był bydgoski Zawisza. Lider tabeli drugiej ligi, dzięki dwóm trafieniom w końcówce meczu, wyjechał z Gliwic z kompletem punktów. - Piłkarze Piasta przegrali z Zawiszą dość pechowo i na pewno będą się chcieli za tą porażkę zrehabilitować – zauważa Grażvydas Mikulenas.
To jednak nie jedyny powód, dla którego Piast będzie jutro chciał koniecznie wygrać z Ruchem. W głowach gliwiczan zapewne siedzi jeszcze wiosenne spotkanie obu drużyn, w którym to Ruch rozgromił u siebie rywala aż 5:0! - Na pewno będą chcieli wziąć za to odwet, ale kiedy grałem w Świcie Nowy Dwór, to przegrałem w Gliwicach 3:0, więc to ja chciałbym się zrewanżować – śmieje się Michał Osiński.
- Wynik poprzedniego meczu nie odzwierciedlał tego, co działo się na boisku, bo przy bramce na 2:0 oni grali w dziesiątkę, a potem ich po prostu wypunktowaliśmy. Ale do tego momentu to nie był wcale łatwy mecz! Kiedy prowadziliśmy jedną bramką, to Piast miał jeszcze dwie doskonałe sytuacje. Gdyby je wykorzystał, to różnie mogłyby się potoczyć losy tego meczu – wspomina ostatnie spotkanie z Piastem popularny "Miki".
Podopieczni Jacka Zielińskiego jak dotąd grają w kratkę. Trzy zwycięstwa (z Zagłębiem Sosnowiec, Miedzią Legnica i ŁKS Łomża) oraz trzy porażki (wspomniane już z Zawiszą, a także z Jagiellonią i na wyjeździe z KSZO) sytuują ich na 9. pozycji w tabeli.
Obecnie największą bolączką Piasta jest obsada bramki. Etatowy golkiper gliwiczan, Krzysztof Kozik doznał poważnego urazu barku i z pewnością do końca rundy jesiennej nie zagra już na boisku. Jakby tego było mało, również trener bramkarzy Jerzy Machnik nie może brać udziału w zajęciach, ponieważ w poniedziałek przeszedł operację pękniętego wrzodu. W piątkowym meczu w bramce wystąpi zatem Marcin Feć, zaś jego zmiennikiem będzie – sprowadzony kilka dni temu z Przyszłości Ciochowice – Grzegorz Kasprzik.
W porównaniu z zeszłą rundą w zespole Piasta nie nastąpiły większe zmiany. Dość powiedzieć, że miejsca w podstawowej jedenastce nie znalazł żaden z pozyskanych latem piłkarzy (Mariusz Błachut - Beskidy Andrychów, Adrian Bok - rezerwy, Daniel Chylaszek - Zagłębie Sosnowiec, Rafał Kołsut - ŁTS Łabędy, Łukasz Wesecki - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Rafał Zachariasz - junior, Paweł Zajączkowski - Motor Lublin). Największą stratą okazało się za to z pewnością odejście do Odry Wodzisław Stanisława Wróbla.
W piątkowym spotkaniu nie zobaczymy w składzie Ruchu Grzegorza Misiury, który już od trzech dni nie trenuje z drużyną z powodu przeziębienia, a także narzekającego na uraz kolana, Tomasza Balula. Tego drugiego zastąpi Marcin Klaczka, zaś w ataku prawdopodobnie wystąpi Grażvydas Mikulenas. - Podniosłem w poprzedniej rundzie tą poprzeczkę wysoko i teraz kibice spodziewają się, że wejdzie Mikulenas i załatwi całą sprawę. To jest błędne myślenie, bo czasami się tak nie da. Czasem wszystko wychodzi, tak jak sobie tego życzysz, a czasem jest odwrotnie. Pracuję na treningach, staram się i wierzę, że wszystko wróci do normy – zaznacza 33-letni napastnik.
Na razie jego rolę w zdobywaniu bramek przejął 20-letni Piotr Ćwielong. W trzech ostatnich meczach ligowych trafił do siatki rywala aż pięć razy i właśnie jego najbardziej obawiają się w piątek gliwiczanie. – Obserwowałem mecze Ruchu. Muszę przyznać, że gra Ćwielonga jest efektem dobrej dyspozycji całej drużyny – twierdzi menedżer Piasta, Janusz Bodzioch.
Na kolejny występ – a nawet bramkę - liczy także Michał Osiński, który z meczu na mecz radzi sobie co raz lepiej na lewej obronie. - Chciałbym wreszcie zapisać jakieś trafienie na swoje konto, ale nic na siłę. Najważniejsze żebyśmy ten mecz wygrali, bo jest to dla każdego z nas priorytet – mówi Osiński. - Czeka nas ciężki mecz. Wyniku nie będę obstawiał, ale chcę abyśmy nie dali takiej plamy jak w Sosnowcu – dodaje 28-letni "Osa".
Początek meczu w piątek o godz. 19:00, a jego sędzią będzie Marek Kowal z Katowic.
Przewidywane składy:
Piast: Feć – Michniewicz, Gamla, Kędziora, Zadylak - Podgórski, Widuch, Kompała, Kaszowski – Solnica, Kukulski.
Ruch: Paśnik – Makuch, Klaczka, Baran, Osiński – Grzyb, Pulkowski, Bonk, Ćwielong – Sokołowski, Mikulenas.
Nasz typ: wygrana Ruchu
| Kursy meczów drugiej ligi w Bet24: | 1 | X | 2 |
| KSZO Ostrowiec - Stal Stalowa Wola | 1.76 | 3.30 | 4.10 |
| Piast Gliwice - Ruch Chorzów | 2.15 | 3.15 | 3.00 |
| Zagłębie Sosnowiec - Unia Janikowo | 1.60 | 3.35 | 5.25 |
| Polonia Bytom - Podbeskidzie Bielsko-Biała | 1.60 | 3.35 | 5.25 |
| Śląsk Wrocław - Lechia Gdańsk | 1.80 | 3.25 | 4.00 |
| Miedź Legnica - Kmita Zabierzów | 1.85 | 3.10 | 4.00 |
| Odra Opole - Górnik Polkowice | 2.45 | 3.10 | 2.60 |
| Jagiellonia Białystok - Polonia Warszawa | 1.50 | 3.55 | 6.00 |