Wychowanek Polonii Bytom i zarazem ikona Ruchu Chorzów musiała być obecna na piątkowych Najstarszych Derbach Śląska. Swą obecność zaznaczyła komentarzem dotyczącym nie tylko samego spotkania. - Powinni przemyśleć swoje zachowania - nie szczędził krytyki pod adresem działaczy Ruchu
Mariusz Śrutwa.
Na trybunach w Bytomiu panowała kapitalna atmosfera, na boisku nie było gorzej. Zwłaszcza druga połowa spotkania dostarczyła wielu emocji, a końcowy sukces (1:0) świętowali gracze Ruchu. - W pierwszej połowie to Polonia miała więcej z gry. Ruch jednak szybko swoje błędy skorygował. Bytomianie zaś stracili bramkę w najmniej oczekiwanym momencie i przegrali na własne życzenie - Śrutwa wytykał błędy polonistom. - Trzeba przyznać, że obie ekipy zagrały bardzo mądrze pod względem taktycznym - dodał.
"Super Mario" chwalił Ruch, jednak w swojej opinii znalazł znaczny minus gry chorzowian. - Byłoby wszystko pięknie, gdyby nie Marcin Zając (zmienił Łukasza Janoszkę w 69 minucie - przyp. red.). Nie może być tak, że w sytuacji dwóch na jednego przez ostatnie 20 metrów człapie i marnuje kontrę. Zawodnik o takim nazwisku, zarabiający takie pieniądze, musi prezentować się inaczej. Może powinien odpocząć od gry w piłkę i zastanowić się, czy chce grać dla takiego klubu jak Ruch? - zapytał Śrutwa.
Były napastnik "Niebieskich" w swoim stylu zwrócił uwagę sternikom klubu.
- Część działaczy powinna zastanowić się nad rolą, jaką pełni w klubie. Są bowiem osoby, które znajdują się w ich środowisku i mają informacje, które ich zwyczajnie dyskredytują jako działaczy. Powinni więc przemyśleć swoje zachowania. Szczególnie, jeżeli chodzi o pożyczki, które zaciągają na rzecz klubu co kwartał - zakończył Śrutwa.
źródło: Niebiescy.pl