Napastnik Ruchu Chorzów, Andrzej Niedzielan odbudował się w nowym zespole i udowodnił, że za szybko skreślono go w Wiśle Kraków. Na swoim blogu w serwisie Weszlo.com napisał, że nigdy jeszcze nie grał w zespole, w którym wygrane mecze dawałyby mu tyle radości, co w Chorzowie.
- Chyba jeszcze nigdy nie byłem w zespole, który tak bardzo cieszyłby się ze zwycięstw. W Wiśle - wiadomo - radość też była, ale nie taka euforyczna, bo do kolejnych wygranych każdy był przyzwyczajony. W Holandii zdarzały się szampańskie nastroje, ale tylko jeśli udało nam się pokonać kogoś z czołówki, Feyenoord, PSV czy Ajax. Natomiast w Ruchu jest po prostu fantastycznie przez cały tydzień, a na koniec przychodzi weekend i kolejne zwycięstwo - napisał popularny "Wtorek" na swoim blogu w serwisie Weszlo.com.
W obecnym sezonie Niedzielan ma już na koncie cztery bramki i wraz z Arturem Sobiechem tworzy jeden z najgroźniejszych duetów snajperów piłkarskiej Ekstraklasy. - Odbiłem się od dna, jakim były poprzednie sezony i pokazałem kilku osobom, że za wcześnie mnie skreśliły. Ciekawe, czy będą miały dość odwagi, by zwrócić mi honor - zastanawia się piłkarz, którego latem nie chciano w Wiśle Kraków.
Przypomnijmy, że były reprezentant Polski rozwiązał kontrakt z "Białą Gwiazdą", której sztab szkoleniowy zdecydował się przesunąć go do zespołu, grającego w Młodej Ekstraklasie.
źródło: wp.pl / weszlo.com