Chorzowianie przygotowując się do Najstarszych Derbów Śląska dokładnie analizują grę swojego rywala, ale nie zapominają także o własnych mankamentach, a jednym z nich jest ostatnio słaba skuteczność.
- Rozmawiamy w szatni na temat naszej skuteczności, bo takie mecze, jak ten z Lechią trzeba znacznie wcześniej rozstrzygać i strzelać drugą bramkę. Wtedy wszystkim gra się spokojniej i jest nawet szansa na wyższą wygraną. Tymczasem groźny rzut wolny Lechii w samej końcówce mógł się zakończyć nieszczęściem. Z przebiegu meczu byłoby to bardzo krzywdzące dla nas - twierdzi szkoleniowiec drużyny z ul. Cichej 6.
Sztab szkoleniowy Ruchu dokładnie przyjrzał się Polonii. Trenerzy zwrócili uwagę na najważniejsze atuty bytomian, m. in. na świetnie wykonywane stałe fragmenty gry. - Dzień po naszym meczu z Lechią byłem na spotkaniu Cracovii z Polonią (piłkarze Jurija Szatałowa wygrali 2:1 - przyp. red.), a mój brat także był na jednym z meczów naszego najbliższego rywala. Myślę, że pod tym względem jesteśmy dobrze przygotowani - zapewnia Waldemar Fornalik.
- Polonia od początku sezonu prezentuje dobry równy poziom. Nawet w tych przegranych meczach z Legią i Śląskiem wyglądała nieźle. Pokazała przede wszystkim, że chce i potrafi grać w piłkę - chwali Polonię trener Ruchu.
Ważnym ogniwem niebiesko-czerwonych są obcokrajowcy: Peter Hricko i Marek Bażik. - Słowacy rzeczywiście dodali Polonii dużo jakości, ale nie należy też zapominać o innych zawodnikach, np. o Marcinie Radzewiczu, który jest bardzo szybki - zauważa Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl