Do rozegrania spotkania 1/8 Remes Pucharu Polski pozostały jeszcze ponad dwa tygodnie. Już dziś zapytaliśmy o to starcie jednego z oponentów Ruchu na tym etapie rozgrywek,
Sebastiana Kęskę.
Start Otwock występuje w 2 lidze, a faworytem spotkania są rzecz jasna piłkarze trenera Waldemara Fornalika. Były gracz m.in. Polonii Warszawa i ŁKS Łódź zapowiada jednak ostrą walkę z chorzowianami.
Jaka była pana pierwsza myśl po wylosowaniu Ruchu w 1/8 pucharu?
Sebastian Kęska: - Chciałem trafić kogoś z dwójki Wisła - Legia. Dlaczego? Na warszawian przyszło by na nasz stadion sporo kibiców, z kolei z Wisłą zawsze fajnie zagrać. Jednak Ruch to drużyna bardzo dobra piłkarsko, będzie nam ciężko.
Do tej pory eliminowaliście z rozgrywek Podbeskidzie Bielsko-Biała i ŁKS Łódź. Chyba więc Ruch powinien się bać.
- Nie, nie powinien. Mają wielu zawodników grających dobrą piłkę, występują na co dzień w ekstraklasie. Między nami jest różnica aż dwóch klas rozgrywkowych, więc wydaje mi się, że o jakimkolwiek strachu- nie może być mowy.
Kapitan Ruchu, Grzegorz Baran od razu po losowaniu zapewnił, że o lekceważeniu was nie będzie mowy.
- Nie mogą tego zrobić, bo przecież poprzednie rundy pokazały, że taka postawa może się zakończyć tragicznie w skutkach. Na nas potknęły się Podbeskidzie i ŁKS, a Polonia Bytom uległa rezerwom Bytovii Bytów. Trzeba więc uważać, bo niespodzianki były, są i będą.
Jesteście notowani zdecydowanie niżej niż chorzowianie, ale waszym atutem może być boisko, które przecież znacie jak własną kieszeń, a dla rywala wcale wygodne być nie musi...
- Muszę przyznać, że nasze boisko nie jest w najlepszym stanie i to faktycznie może nam pomóc. Ruch jest przyzwyczajony do gry na bardzo dobrych murawach, a teraz przyjadą do nas, gdzie pod tym względem nie jest ciekawie, co przemawia na naszą korzyść.
Grał pan już w swojej karierze z Ruchem i to aż siedem razy. Wygrał jednak tylko raz i dość dawno, bo w sezonie 2002/03. Może ciąży na panu jakaś "niebieska klątwa"?
- Nawet nie zastanawiałem się nad tym. Nie wiedziałem, że moje statystyki tak się prezentują. To będzie mecz jak każdy inny, będziemy starali się wygrać i nie wystraszymy się Ruchu, mimo że to ekstraklasa.
28 października, stadion w Otwocku. Jaki będzie wynik?
- Zobaczymy co się wydarzy. Damy z siebie wszystko i zagramy o awans. Możliwe, że dojdzie do dogrywki czy karnych ale to nie jest ważne, obyśmy zwyciężyli.
Rozmawiał: Mayday (Niebiescy.pl)