Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie internetowej Stowarzyszenia Kibiców Lechii Gdańsk "Lwy Północy", mecz z Ruchem to najatrakcyjniejszy wyjazd jesieni dla kibiców z Pomorza. Stowarzyszenie nawołuje do wzięcia urlopu, czy zwolnienia aby w piątkowy wieczór móc wspomóc Lechię na gorącym terenie.
W dalszej części komunikatu możemy czytać: "Ruch Chorzów to jeden z najstarszych i najbardziej utytułowanych klubów w historii polskiej piłki. Na stadionie na którym będziemy gościć, "niebiescy" grają od przedwojnia i niewątpliwe jest to miejsce warte odwiedzenia przez każdego szanującego się kibica futbolu. Kibice Ruchu od kilku lat zaliczają się do krajowej czołówki w prawie wszystkich aspektach kibicowania. Mają zgodę z Widzewem, a z kibicami Lechii nie łączą tej koalicji przyjazne stosunki. Od pewnego czasu wśród chorzowian propagowane są treści związane z separatyzmem Górnego Śląska, a nawet pochwałą dla niemieckiej obecności na tych ziemiach. Fani Ruchu potrafią np. wygwizdać polski hymn narodowy. Dla Lechistów takie zachowania są nie do przyjęcia".
"Lechiści" na piątkowy mecz otrzymali 700 biletów.
W Poznaniu szykują się do podjęcia naszego zespołu na stadionie przy. ul. Bułgarskiej. Ma to być pierwszy mecz, na którym Lechici zagrają po dłuższej przerwie. Obecnie Lech rozgrywa swoje pojedynki na stadionie we Wronkach, który pomimo tylko 6 tys. miejsc nie jest przez kibiców zapełniany. Po powrocie do Poznania na trzy ostatnie kolejki do dyspozycji fanów będzie 10 tys. miejsc. Na obiekcie nadal prowadzone będą prace remontowo - budowlane. Działacze są pewni kompletu widzów. Odbycie meczu Lecha z Ruchem w stolicy Wielkopolski uzależnione jest od podniesienia konstrukcji dachu oraz uzyskania szeregu pozwoleń i pozytywnej decyzji policji.
Marco FC Katowice
[email protected]