Wszystko wskazuje, że w przedostatni weekend października, areną zmagań Polonii i Ruchu będzie stadion przy Olimpijskiej w Bytomiu. Niedawno pojawiły się głosy, żeby spotkanie odbyło się na Stadionie Śląskim. - Jednak ze względu na toczący się w tym czasie proces inwestycyjny, organizacja meczu na obiekcie będzie niemożliwa - wyjaśnia Marek Szczerbowski, dyrektor stadionu. - Inna sprawa, że nie wpłynęło do nas żadne oficjalne pismo, aby derbowa konfrontacja rozegrana była właśnie w Chorzowie - dodaje.
- Wyszliśmy z taką propozycją, bo myślę, że dopisaliby kibice obu drużyn. Sądzę, że pojedynek mogłoby zobaczyć około 20 tysięcy fanów "Niebieskich". Rozmowy prowadzili prezesi klubów Katarzyna Sobstyl i Damian Bartyla - tłumaczy Marzena Mrozik, dyrektor ds. marketingu Ruchu.
Przypomnijmy, że do inicjatywy rozegrania zawodów na "Śląskim Gigancie" sceptycznie nastawieni byli piłkarze z Bytomia. - Chciałbym grać u siebie. Występowaliśmy już na tym obiekcie, kiedy awansowaliśmy do ekstraklasy i nie wyszło nam to na dobre. Nie ma co się z domu ruszać - przyznał na łamach "Sportu" pomocnik Polonii, Marcin Radzewicz.
- Czy wiosną zagramy na Stadionie Śląskim? To zależy od trzech warunków: obie drużyny powinny grać równie dobrze, jak obecnie, stadion musi być dostępny, no i ważny jest termin. Końcówka kwietnia - a wtedy planowany jest rewanż - to bardzo fajna pora - dodaje Mrozik.
Więcej na
Sportslaski.pl