Andrzej Niedzielan (napastnik Ruchu):
- Jestem już zbyt stary i zbyt doświadczony, żeby ta sytuacja sam na sam śniła mi się po nocach, ale pewnie przez jakiś czas będę zły na siebie. W takiej sytuacji to jest mój obowiązek, żeby strzelić bramkę i wtedy wywozimy stąd trzy punkty zamiast jednego. Remis na pewno nas nie satysfakcjonuje. Mieliśmy bardziej klarowne sytuacje. Śląsk atakował, my graliśmy z kontry, ale stwarzaliśmy lepsze okazji. Ten punkt w żadnym stopniu mnie nie satysfakcjonuje.
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Przed meczem ten wynik pewnie wzięlibyśmy w ciemno, bo na Śląsku ciężko nam się gra. Z przebiegu spotkania to my zasłużyliśmy na zwycięstwo. Nie udało się, ale doliczamy sobie - moim zdaniem - bardzo cenny punkt na wyjeździe. Andrzej nie dostanie bury za tę sytuację. To doświadczony zawodnik i wie, co źle zrobił. W przyszłości na pewno będzie chciał się poprawić i myślę, że mu to wyjdzie.
Sebastian Mila (pomocnik Śląska):
- Każdy mecz u siebie na Oporowskiej chcielibyśmy wygrać. Walczyliśmy o trzy punkty, więc nie cieszę się z jednego "oczka". Zabrakło nam dzisiaj w pierwszej połowie naszych kibiców. Szkoda, że tak się złożyło, że na ten mecz kibice zjednoczyli się z innymi i nie było dopingu. Gdy czujemy wsparcie to jest dobrze.
Mariusz Pawelec (obrońca Śląska):
- Chcieliśmy na pewno wygrać ten mecz, ale ten remis i jeden punkt cieszy nas. Gdy nie można wygrać, trzeba zremisować. Cieszy nas organizacja gry całego zespołu. Graliśmy konsekwentnie, ale szkoda, że nie było aż tak dogodnych sytuacji bramkowych. Brakowało nam kibiców w pierwszej połowie, bo to nasz dwunasty zawodnik i zawsze nas mobilizuj nas do jeszcze lepszej gry.
źródło: Niebiescy.pl