- Mam swoich faworytów, na których chciałbym trafić w kolejnej fazie Pucharu Polski - zdradza Michał Pulkowski, pomocnik Ruchu Chorzów.
- Skoro w 1/16 mieliśmy jednego z najcięższych przeciwników, to teraz chcielibyśmy wylosować kogoś teoretycznie łatwiejszego. Mam swoich faworytów, a są nimi drużyny spod Warszawy - II-ligowy Start Otwock lub I-ligowy Dolcan Ząbki. Moja rodzina mogłaby wtedy bez problemów dojechać na mecz - uśmiecha się Pulkowski.
"Pulo" ma szczególne powody do radości po konfrontacji z Widzewem, bo po pierwsze, zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie, po wtóre, był w tym pojedynku kapitanem. To trzeci w tym sezonie, po Wojciechu Grzybie i Grzegorzu Baranie, "przywódca" "Niebieskich". - Po rezygnacji Wojtka odbyły się wybory i ja z Maćkiem Scherfchenem zostałem zastępcą "Owcy". Grzesiek nie zagrał od początku, więc padło na mnie. Już kiedyś byłem kapitanem, w meczu Pucharu Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze. Wtedy zremisowaliśmy, więc bilans Ruchu, gdy noszę opaskę, jest dobry - mówi pomocnik.
źródło: Sport / Sportslaski.pl