Już po raz kolejny z powodu przesuniętej kolejki piłkarze zmuszeni są do rozgrywania spotkań co 3 dni. Tym razem w najbliższą środę ,,odrabiamy” zaległą I kolejkę rundy wiosennej II ligi. Do Chorzowa nie przyjeżdża nikt inny jak lider przedsionka ekstraklasy - bełchatowski GKS. Czy naszemu kochanemu Ruchowi zostanie wbity kolejny gwóźdź do trumny?
:: W trakcie i po meczu zapraszamy na nasz chat!
W ostatniej kolejce nasi piłkarze znów przegrali swoje spotkanie z KSZO Ostrowiec. Niestety potrafili się oni zmobilizować tylko w drugiej połowie, lecz przy stanie 0-3 do przerwy nic się już nie da zrobić. Czy naszych zawodników stać choćby na nawiązanie walki z liderem?
Górniczy Klub Sportowy Bełchatów został założony 26 listopada 1977 roku. Do 31 stycznia 2002 roku funkcjonował jako stowarzyszenie sportowe. 7 grudnia 2002 roku został zarejestrowany jako sportowa spółka akcyjna. Od dnia 1 lutego 2002 r. występuje pod szyldem GKS "Bełchatów" SSA. 100% akcji posiada Kopalnia Węgla Brunatnego "Bełchatów" Spółka Akcyjna.
Mimo, iż w tej rundzie bełchatowianie nie maja już takiej ,,pary” jak w zeszłej, a ostatnie wyniki wręcz co niektórych rozczarowują to i tak będzie bardzo ciężko wywalczyć chorzowianom choćby jednego punktu. W obecnej sytuacji Niebieskich należy tylko liczyć na słabszą formę gości, choć ci za bardzo nie mogą sobie na to pozwolić. Ich przewaga z początku rundy zmalała do 2 punktów i ewentualna porażka może oznaczać zmianę lidera!
Ruch wystąpi bez kontuzjowanych: Adamskiego oraz Mrózka. Za kartki pauzować będzie Pokładowski. Do drużyny po absencji za „żółtko” wraca natomiast Bizacki. Nie powinno już także zabraknąć naszych dwóch młodych zawodników przebywających wcześniej na kadrze U-19 a mianowicie Tomasza Foszmańczyk i Rafał Wawrzyńczoka.
Jeśli ktoś liczy na kibiców przyjezdnych to i tym razem będzie zawiedziony. Fani z Bełchatowa nie organizują wyjazdu do Chorzowa. Szkoda gdyż ci kibice potrafią stworzyć dobrą atmosferę na meczach u siebie. Lecz ich wyjazdy raczej ograniczają się do okolicznych miast, a na dalsze „wypady” decydują się rzadziej.
Mecz z KSZO miał decydować o tym, czy trener naszej 11-stki wykorzysta powierzony mu przez zarząd kredyt zaufania. Do środy jednak jego sytuacja się nie zmieni, tym bardziej, że główny udziałowiec naszego klubu przebywa z roboczą wizytą w Chinach.
W środę o 18 na Cichej pojawia się zapewne już tylko ci najwierniejsi kibice, którzy śmiało mogą się nazwać dumą tego klubu. Czy docenią to nasi piłkarze, sprawiając im nie lada prezent w postaci wygranej?