Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Jesteśmy zadowoleni z awansu i z tego, że gramy dalej w Pucharze Polski. To, że ten skład nie był taki, jak w meczu z Cracovią nie oznacza, że nie chcieliśmy awansować. Mieliśmy pewne problemy zdrowotne i ci zawodnicy, którzy weszli, dostali szansę. Na nich też trzeba liczyć. Myślę, że nie zawiedli swoją grą. Wygrywa ten, kto strzela bramkę i nam się udało. My ją zdobyliśmy w końcówce. Można było podwyższyć, ale można było też zremisować i wtedy odbyłaby się jeszcze dogrywka.
Paweł Janas (trener Widzewa):
- Gratuluję Waldkowi grania dalej w Pucharze Polski. Przypominam, że graliśmy z drużyną, która jest na drugim miejscu w ekstraklasie. W tym roku była też finalistą Pucharu Polski. Trafiliśmy więc na bardzo dobry zespół. Jeśli chodzi o moję drużynę to zagrali wszyscy, którzy byli zdrowi. To już nas szósty mecz w tym miesiącu. Gramy co trzy dni i jeździmy po całej Polsce. Pojechaliśmy na zgrupowanie, żeby troszkę odpocząć. W dalszym ciągu mamy trochę problem ze skutecznością. Stwarzamy sytuacje, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Po meczu z Podbeskidziem będzie można troszkę popracować i dać chłopakom czas na odpoczynek.
źródło: Niebiescy.pl