Tomasz Brzyski jest obecnie wyróżniającym się piłkarzem w naszej lidze. Za swoje występy zbiera bardzo pochlebne recenzje. Jednak mało kto wie, że piłkarz Ruchu od urodzenia ma tylko jedną nerkę - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Brzyski to jeden z najbardziej uniwersalnych zawodników w naszej lidze. Najbardziej odpowiada mu pozycja lewego obrońcy, ale jak sam przyznaje: - W swojej karierze występowałem już na wszystkich pozycjach poza środkiem obrony i bramką.
Mało kto wie, że piłkarz Ruchu od urodzenia ma tylko jedną nerkę. Tak naprawdę, on sam dowiedział się o tym stosunkowo niedawno. - Dowiedziałem się o tym dopiero cztery lata temu. Podczas badań USG okazało się, że mam jedną nerkę, ale za to dużą. Na szczęście nie przeszkadza mi to grać w piłkę. Muszę tylko bardziej dbać o zdrowie.
Niedawno Brzyski zdradził, że marzy mu się powołanie do reprezentacji Polski. Nie ukrywa, że cieszy się ze zmiany szkoleniowca. - Dobrze, że Beenhakkera zastąpił Stefan Majewski, bo on nie ignoruje naszych rozgrywek - mówi Tomasz Brzyski.
źródło: Przegląd Sportowy / WP.pl