Póki co, piłkarze z Chorzowa koncentrują się na środowej potyczce z Widzewem Łódź w ramach 1/16 Remes Pucharu Polski. Jednak tuż po jej zakończeniu rozpoczną "Operację Śląsk" i zaczną przygotowywać się do wyjazdowego spotkania we Wrocławiu.
Już wiadomo, że zespół prowadzony przez Ryszarda Tarasiewicza do rywalizacji z "Niebieskimi" przystąpi osłabiony. Na pewno nie zagra pomocnik Śląska Marek Gancarczyk, który w meczu 7. kolejki ekstraklasy z Koroną Kielce ucierpiał w pojedynku z Nikolą Mijajloviciem. - Jestem załamany, nawet trudno powiedzieć, ile będę pauzował - powiedział na łamach "Gazety Wyborczej" Gancarczyk. Rehabilitacja na pewno potrwa jednak co najmniej kilka tygodni, bowiem diagnozy mówią o zerwaniu przez gracza Śląska więzadeł krzyżowych kolana.
Teoretycznie z Ruchem nie powinien też zagrać Piotr Celeban, który w spotkaniu z Koroną ujrzał czerwoną kartkę. Jednak władze wrocławskiego klubu odwołują się od tej decyzji i nie wiadomo, jaki sprawa będzie mieć finał.
źródło: Gazeta Wrocławska/ Gazeta Wyborcza Wrocław