Apetyt rośnie w miarę jedzenia! Po czterech wygranych z rzędu piłkarze Ruchu Chorzów wybiorą się do Bełchatowa, by skosztować kolejnego zwycięstwa. – Zamierzamy kontynuować naszą dobrą passę – mówi otwarcie trener chorzowian, Waldemar Fornalik.
Drużyna Ruchu, ku zaskoczeniu, znalazła się po pięciu kolejkach ekstraklasy na pozycji wicelidera. Rozpędzony zespół z Chorzowa, który pokonał po kolei Arkę Gdynia, Piasta Gliwice, Zagłębie Lubin i Polonię Warszawa, musiał na chwilę zwolnić. Powodem była przerwa na grę reprezentacji. W tym czasie "Niebiescy" rozegrali mecz kontrolny z Zagłębiem Lubin, który zakończył się wygraną gości. Na placu gry wreszcie pojawił się Marcin Zając, który niedawno przeszedł kontuzję kolana. Obecnie jego dyspozycja nie jest jeszcze w pełni optymalna, tak więc trener Fornalik postanowił nie brać doświadczonego pomocnika do Bełchatowa.
W meczu z GKS-em będą mogli za to wystąpić Gabor Straka, Tomasz Brzyski (obaj narzekali wcześniej na urazy) oraz Rafał Grodzicki. Dla tego ostatniego występ przeciwko drużynie Rafała Ulatowskiego jest szczególny. "Grodek", nim trafił do Ruchu, przez dwa lata reprezentował właśnie barwy GKS-u. – Mam tam mnóstwo kolegów, ale żadnym z nich nie będę robił zakładu o to, kto wygra mecz – uśmiecha się Grodzicki, którego występy w tym sezonie rysują się w kolorze czerwonym. - Popełniłem dwa błędy i w konsekwencji dostałem dwie "czerwienie". Niech na tym poprzestanie. Mam nadzieję, że mój limit czerwonych kartek został wyczerpany – dodaje obrońca Ruchu.
GKS Bełchatów, w przeciwieństwie do "Niebieskich" nie rozpoczął tego sezonu najlepiej. Podopieczni Rafała Ulatowskiego w pięciu kolejkach nie osiągnęli ani jednego zwycięstwa! Trzy razy za to przegrali (w tym u siebie z Piastem Gliwice) i dwa razy zanotowali remis. W Bełchatowie liczą jednak, że w sobotę uda im się odmienić złą kartę. - Wiemy, że gramy z zespołem bardzo dobrym, który ma kapitalną passę czterech zwycięstw, ale też wiemy, że ta seria musi się kiedyś skończyć. Dla nas być może rozpocznie się nowa seria, o której wszyscy marzymy i którą wszyscy chcielibyśmy przeżyć – powiedział trener Ulatowski w wywiadzie dla oficjalnej strony GKS-u.
Szkoleniowiec bełchatowian nie będzie mógł liczyć w sobotę na kilku podstawowych graczy. Na boisku zabraknie Mate Lacicia, który pauzuje za kartki, a także kontuzjowanego Marcina Drzymonta. Wielkim osłabieniem będzie również brak Dawida Nowaka, który – mimo wcześniejszych zapowiedzi powrotu na boisko – obejrzy sobotnie spotkanie z trybun. - Konsultowaliśmy się z wysokiej klasy specjalistą w jego sprawie i prosił, że jeśli jest to możliwe, to żeby Dawid jeszcze w tym tygodniu nie grał – informuje Rafał Ulatowski.
W poprzednim sezonie "Niebiescy" dwukrotnie przegrali z GKS-em Bełchatów po 0:1. Co ciekawe, ostatnie zwycięstwo nad drużyną "biało-zielono-czarnych" chorzowianie zanotowali ponad... 10 lat temu. Tak długi odstęp czasu jest jednak spowodowany tym, że oba kluby przez dłuższy czas nie grały w jednej klasie rozgrywkowej.
Kibice Ruchu zapowiadają liczne wsparcie swojej drużyny. Sympatycy wybierają się do Bełchatowa samochodami i autokarami. Zbiórkę zaplanowano o godz. 9:00 na parkingu przy ul. Cichej 6. Spotkanie rozpocznie się o godz. 14:45. Arbitrem meczu będzie Marcin Szulc z Warszawy. Kibiców, którzy nie będą mogli pojawić się w Bełchatowie, zapraszamy na naszą
relację Live!
Przewidywane składy:
Ruch: Pilarz – Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Brzyski – Grzyb, Baran, Straka, Balaz – Sobiech, Niedzielan.
GKS: Sapela - Tosik, Pietrasiak, Cecot, Popek - Rachwał, Gol - Wróbel, Cetnarski, Małkowski - Ujek.
źródło: Niebiescy.pl