Słowacki napastnik przed kilkoma dniami wrócił do gry po kontuzji i wystąpił w sparingu z Zagłębiem Lubin. Martina Fabusza czeka jednak kolejna przerwa w treningach. - W sparingu miałem starcie z rywalem i okazało się, że mam złamane żebro. Jestem załamany. Ponad dziesięć dni nie grałem, bo byłem kontuzjowany, a gdy wróciłem na boisko, znów przeżyłem dramat Dzisiaj byłem na badaniach i wkrótce lekarze oznajmią, jak długo potrwa moje kolejne leczenie - mówi załamany Fabusz.
- Szkoda, że złamałem to żebro, bo zagrałem połówkę meczu z Zagłębiem i wiele mi to pomogło sportowo. Byłem przygotowany na 100 procent, by znów walczyć o miejsce w składzie - dodaje słowacki "Topkanonier".
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów