"Niebiescy" wykorzystali przerwę w rozgrywkach ligowych i rozegrali sparing z Zagłębiem Lubin. Drużyna prowadzona przez Franciszka Smudę pokonała chorzowian 1:0. Jedyną bramkę strzelił Mouhamadou Traore. W zespole Ruchu po raz pierwszy od dłuższego czasu wystąpił Marcin Zając.
Waldemar Fornalik dał szansę gry m. in. Marcinowi Nowackiemu, który był bardzo aktywny w ofensywie. "Mały" dziesięć minut przed końcem spotkania został zastąpiony przez Patryka Stefańskiego. 19-letni napastnik pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Wystarczy wspomnieć, że kilka razy został nagrodzony przez widzów brawami, a ci tego dnia nie należeli do najgłośniejszych.
Na ostatni kwadrans na boisku pojawił się także Marcin Zając, który przez dłuższy okres czasu leczył kontuzję. - Chciałem pobiegać sam dla siebie i zobaczyć, jak będę wyglądał w warunkach meczowych. Na pewno nie jestem jeszcze gotowy do gry na 100%, ale postanowiliśmy dziś z doktorem Wielkoszyńskim i z trenerem, żebym poczuł trochę atmosfery meczu. Wszedłem, poruszałem się troszkę na boisku i myślę, że to na początek wystarczy - opowiedział "Kicaj", którego raczej nie zobaczymy w spotkaniu z GKS-em Bełchatów.
- Został tylko tydzień, a jest to bardzo ważny mecz o punkty. Nie jestem jeszcze dobrze przygotowany, nie ma jeszcze optymalnej formy i na pewno nie będę jeszcze brany pod uwagę. Nie wiem na kiedy będę gotowy. Kiedy tak będzie, to wszyscy się o tym dowiedzą - powiedział nam 34-letni Marcin Zając.
Zwycięską bramkę dla Zagłębia strzelił Mouhamadou Traore, który wykorzystał podanie z głębi pola i strzałem w długi róg pokonał Krzysztofa Pilarza. "Niebiescy" przez cały mecz dążyli do wyrównania, ale nie znaleźli sposobu na dobrze spisującego się w bramce lubinian, Tomislava Basicia. Bezbłędnie poradził on sobie nawet z kilkoma niezłymi uderzeniami Tomasza Brzyskiego, który tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego nabawił się urazu. - Na szczęście nie jest on poważny. Stało się to bardziej z mojej winy, bo zrobiłem wślizg i uderzyłem kolanem w piętę rywala. Wszystko jest jednak w porządku - wyjaśnił "Brzytwa".
Zapraszamy do przeczytania naszej
relacji LIVE
Ruch Chorzów 0:1 (0:1) Zagłębie Lubin
Bramka: Traore 24'
Składy:
Ruch: Pilarz (46' Perdijić) - Nykiel (65' Kieruzel), Stawarczyk, Grodzicki, Brzyski - Grzyb (46' Feruga), Pulkowski, Scherfchen (61' Lisowski), Balaz (46' Fabusz) - Nowacki (79' Stefański), Janoszka (74' Zając).
Rezerwowi: Niedzielan, Lesik.
Zagłębie: Basić - Kocot, Kapias, Barisić, Łabędzki - Plizga (46' Caiado), Bartczak (46' Jackiewicz), Ekwueme, Świerczewski, Pawłowski - Traore.
Rezerwowi: Kopył, Jasiński, Kolendowicz.
Widzów: 1.000
źródło: Niebiescy.pl