Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Tak, jak cała drużyna cieszę się z tych trzech punktów, ale w następnym spotkaniu niestety nie zagram. Boli mnie to, że jest to już druga kartka za taki sam faul w tym samym miejscu. Muszę wyciągnąć konsekwencje z tego, bo tak nie może być, że co drugi mecz mam czerwoną kartkę.
Jeżeli przy rzucie karnym jest jakaś wątpliwość to taka, że Piotrek Świerczewski powinien dostać czerwoną kartkę, a nie żółtą. Sędzia zrobił, jak zrobił, a ja najbardziej cieszyłem się z tego, że był rzut karny.
W dziewięciu na dziesięciu grało nam się lepiej niż przeciwko jedenastu. Zagłębie też już chyba straciło wiarę w to, że mogą strzelić bramkę. My może nie graliśmy spokojnie, ale byliśmy skoncentrowani w obronie i dowieźliśmy ten wynik do samego końca. Kibice bardzo pomogli nam w tych trudnych chwilach. To jest coś pięknego, że mamy takich fanów i jeżdżą za nami na mecze. Są naszym dwunastym zawodnikiem.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Teraz gramy z Polonią Warszawa, a wiadomo, że u siebie jesteśmy całkiem inną drużyną. Podejrzewam, że Polonia przyjedzie do nas na Cichą lekko przestraszona. Ja w tym meczu niestety nie wystąpię. (neo)
Artur Sobiech (napastnik Ruchu):
- Zdążyłem się szybko otrząsnąć po tych emocjach, wiele się działo. Pokazaliśmy ogromny charakter i zgarnęliśmy ważne trzy punkty. Pokazaliśmy wolę walki i ambicję. Swojego występu oceniać nie będę, zrobi to trener. Sędzia? Moim zdaniem zbyt często sięgał po kartoniki, aczkolwiek kilka sytuacji faktycznie było kontrowersyjnych. (may)
Wojciech Grzyb (obrońca Ruchu):
- Trudno atakować w dziewięciu przeciw jedenastu. Próbowaliśmy kontratakować, ale przede wszystkim konsekwentnie grając na "przetrzymanie". Myślę, że nam to całkiem nieźle wyszło. Po czterech meczach mamy już na koncie dziewięć punktów, a to bardzo dużo. (may)
Michał Goliński (pomocnik Zagłębia):
- Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, ale nie byliśmy w stanie ich wykorzystać. Podobnie jak tego, że piłkarze Ruchu musieli radzić sobie w dziewięciu. To już nasza kolejna przegrana, która daje wiele do myślenia. Spalonego przy golu Micanskiego chyba nie było, ale trudno mi to ocenić. (may)
źródło: Niebiescy.pl