Podopieczni trenera Waldemara Fornalika w bardzo dobrych humorach udali się do Lubina, by walczyć o kolejne ligowe punkty. Po dwóch zwycięstwach z rzędu w zespole "Niebieskich" panuje świetna atmosfera. Zgoła odmienne nastroje panują w obozie jutrzejszego rywala Ruchu, Zagłębia Lubin. "Miedziowi" nie zdobyli jeszcze w tym sezonie bowiem ani jednego punktu.
Zespół z Dolnego Śląska poprzedni sezon spędził w I lidze, do której został zdegradowany za udział w korupcji. Zagłębie po roku gry w niższej klasie rozgrywkowej bez większych problemów awansowało z powrotem do ekstraklasy. Lubinianie początek nowego sezonu nie mogą jednak zaliczyć do udanych. Piłkarze Andrzeja Lesiaka przegrali wszystkie trzy mecze (0:4 na wyjeździe z Legią Warszawa, 1:4 u siebie z Wisłą Kraków oraz także 1:4 z Piastem w Gliwicach) i zajmują przedostatnią lokatę w tabeli. Niżej jest tylko Jagiellonia, która została ukarana odjęciem 10 punktów.
Chorzowianie w poprzedniej rundzie dwukrotnie zmierzyli się z Zagłębiem w rozgrywkach Remes Pucharu Polski. W pierwszym spotkaniu "Niebiescy" gładko wygrali na Stadionie Śląskim 3:0 (do siatki trafili Balaz, Pulkowski i Grzyb), zaś w rewanżu pokonali rywali 2:1 po bramkach Balaza i Nowackiego. Drużynę 14-krotnego mistrza Polski dopingowało wówczas ponad 600 kibiców, a jutro ta liczba ma być przynajmniej 2 razy większa!
Waldemar Fornalik ostrożnie podchodzi do jutrzejszego meczu. - Zagłębie doznało trzech wysokich porażek, ale to bardzo dobry zespół. Kto oglądał jego mecz z Piastem, ten wie, że przez pierwsze 20 minut spotkania w Gliwicach Zagłębie dominowało na boisku. Wynik wcale nie odzwierciedla jego postawy. W każdym razie zrobimy wszystko, aby lubinianie meczu z nami nie wygrali. Jeżeli zapunktujemy, to wtedy będzie można powiedzieć, że zespół ustabilizował formę i gra na wysokim poziomie. Jak przegramy, to wszystko wróci do normy, jak było kiedyś - mówi.
Szkoleniowiec "Niebieskich" zabrał do Lubina 18 piłkarzy. Wśród nich nie znaleźli się kontuzjowani Słowacy: Martin Fabusz i Gabor Straka, oraz dochodzący do formy Marcin Zając. W autokarze zabrakło także miejsca dla Marcina Nowackiego. Do zespołu po pauzie za czerwoną kartkę wraca Rafał Grodzicki, który niemal na pewno znajdzie się w podstawowej jedenastce. Wydaje się również, że pod nieobecność Straki kolejną szansę otrzyma Maciej Scherfchen. Lubinianie do jutrzejszej konfrontacji przystąpią bez dwóch podstawowych zawodników: Mateusza Bartczaka (odnowił mu się uraz kręgosłupa) oraz Szymona Pawłowskiego (kontuzja mięśnia przywodziciela).
Sędzią głównym spotkania będzie Japończyk Kenji Ogiya. Początek meczu zaplanowano na godz. 17:45. Wszystkich kibiców, którzy nie będą mogli się pojawić na tym wyjeździe, tradycyjnie zapraszamy na naszą
relację LIVE!
Przewidywane składy:
Zagłębie: Ptak - Kocot, Jasiński, Stasiak, Dinis - Caiado, Hanzel, Świerczewski, Kolendowicz - Goliński, Micanski.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Brzyski - Grzyb, Baran, Scherfchen, Balaz - Sobiech, Niedzielan.
źródło: Niebiescy.pl