Andrzej Niedzielan wraca do formy. Napastnik pozyskany latem przez Ruch Chorzów z Wisły Kraków, w nowym klubie spisuje się coraz lepiej. - W ostatnim spotkaniu z Arką zabrakło jedynie gola - powiedział popularny „Wtorek”, który coraz bardziej zadowolony jest ze swojej gry.
Pierwszy występ Niedzielana w Ruchu, przeciwko jego byłej drużynie nie wypadł najlepiej, głównie ze względu na słabszą postawę partnerów z linii pomocy. Jednak już w 2. kolejce 30-letni napastnik mocno przyczynił się do zwycięstwa Ruchu nad Piastem, zaś w meczu przeciwko Arce zaliczył asystę. - Postęp jest widoczny. Z każdym spotkaniem robię krok do przodu. Cieszy mnie pierwsza asysta w barwach Ruchu, ale na pierwszą bramkę przyjdzie mi jeszcze poczekać. W ostatnim spotkaniu z Arką zabrakło jedynie gola - powiedział Niedzielan, który z chorzowskim klubem związał się roczną umową.
Były piłkarz, m.in. holenderskiego NEC Nijmegen wydaje się być pewniakiem w składzie Waldemara Fornalika. Linię ataku tworzy z młodziutkim Arturem Sobiechem, który już dwa razy trafiał do siatki rywali. - Nie jestem do końca zadowolony ze swojej postawy, głównie ze względu na brak skuteczności. Okazje bowiem były. Nie zawsze jednak jest niedziela - uśmiecha się nieśmiało doświadczony piłkarz, który doskonałą okazję na przełamanie strzeleckiej niemocy będzie miał… w piątek, 21 sierpnia. Ruch tego dnia zagra w Lubinie.
W bieżącym sezonie Zagłębie straciło już dwanaście goli, a Niedzielan właśnie w barwach Miedziowych zaczynał poważne granie w piłkę. - Fajnie byłoby się przypomnieć kibicom Zagłębia bramką na nowym stadionie - zakończył grający z numerem 23 na koszulce napastnik.
źródło: futbolnews.pl