Już w piątek Ruch czeka kolejne ligowe starcie - tym razem na Cichą zawita gdyńska Arka. - To nie będzie łatwy przeciwnik. Tym bardziej, jeśli zagra na podobnym poziomie jak w naszym ostatnim meczu w Gdyni (Ruch wygrał 2:1 - przyp. red.), gdzie zagrała z nami najlepsze spotkanie w sezonie. Był to dla nas bardzo trudny mecz i wynik wcale nie odzwierciedlał tego co działo się na boisku - zaznaczył opiekun chorzowskiej ekipy, Waldemar Fornalik.
Po ostatniej ligowej potyczce z Piastem (2:0) trener Fornalik stwierdził, iż kluczem do sukcesu była gra oparta na pressingu. - Analizujemy nasze dwa ostatnie spotkania z Piastem i Wisłą, patrzymy co było dobre, a co nie. Drużyna pokazała, że potrafi grać dobrą piłkę. Musimy znów zagrać agresywnie. Jeżeli będziemy tak cały czas grać to będę szczęśliwy - powiedział szkoleniowiec "Niebieskich".
Całkiem prawdopodobne, że Ruch w piątek będzie osłabiony i to znacznie. Poza pauzującym za czerwoną kartkę Rafałem Grodzickim, zabraknąć może bowiem Macieja Sadloka i Artura Sobiecha. Młodzi zawodnicy udanie weszli w nowy sezon, co poskutkowało powołaniem do młodzieżowej reprezentacji Polski na środowy mecz z Francją. Decyzja dotycząca ich ewentualnego występu przeciwko gdynianom zostanie podjęta w dniu spotkania. - Jeżeli w kadrze wystąpią po 45 minut to będę korzystał z ich usług. Sytuacja skomplikuje się, gdy zagrają cały mecz. Wtedy będę musiał wystawić do składu kogoś innego - wyjaśnił Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl