Maciej Scherfchen jest już gotowy na powrót do gry w niebieskiej koszulce. Po powrocie z wypożyczenia do Arki Gdynia zawodnik dochodził do optymalnej dyspozycji.
Scherfchen nie ukrywa, że w wyniku przedłużających się letnich poszukiwań klubu, stracił część przygotowań i fizycznie nie był gotowy na zainaugurowanie sezonu 2009/10 wraz z kolegami. Tym samym, miast w Ekstraklasie "gościnnie" wystąpił w barwach drużyny Młodej Ekstraklasy. - Tak umówiłem się z trenerem. Nie byłem jeszcze w wysokiej dyspozycji, a moja forma pozostawiała wiele do życzenia - powiedział Scherfchen. Doświadczony pomocnik nie pozostawia wątpliwości dlaczego tak uczynił i zaznacza, że zaangażowanie się w boiskowe wydarzenia nie jest mu obce. - Na pewno nie można mi zarzucić braku zaangażowania, bo w każdym meczu daję z siebie wszystko - gryzę trawę. Jeśli ktoś myśli inaczej, to albo jest pijany, albo nie zna się na piłce. Jak czuję się słaby, nie idzie mi na boisku, to proszę trenera o zmianę.
30-letni gracz rundę wiosenną minionego sezonu spędził w Arce Gdynia. W najbliższy piątek Ruch podejmie gdynian na Cichej, a "Szeryf" już ostrzy sobie zęby na występ w tym meczu. - Czuję się na siłach, żeby zagrać w pierwszym składzie "Niebieskich", ale decyzja należy do trenera. Okres spędzony w Arce wspominam miło. Mam tam wielu kolegów i pewnie pojadę do Gdyni na wakacje - przyznał z uśmiechem Scherfchen.
źródło: Niebiescy.pl