Marek Wleciałowski (trener Ruchu):
- Z takiego spotkania kibice na pewno mogą być zadowoleni. Nieczęsto zdarza się bowiem taki przebieg meczu, tyle bramek i taka dramaturgia. Cieszę się ze zwycięstwa, bo jest to bardzo ważne w tej pracy. To było wydarzenie piłkarskie na niezłym poziomie, kosztujące zawodników bardzo dużo sił.
Andrzej Wiśniewski (trener Polonii):
- Szczerze mówiąc, najchętniej nic bym nie powiedział. Gratuluję trenerowi, gratuluję drużynie Ruchu, że w sposób wyrafinowany nas wypunktowała. Było to spotkanie z wielką dozą dramaturgii. Myślę, że kibice z Chorzowa są po takim meczu wniebowzięci, w przeciwieństwie do mnie i do naszych kibiców. Uważam, że było to spotkanie wyrównane. Postawiliśmy na atak, wiedząc, że Ruch potrafi bardzo dobrze skontrować. Mimo wszystko jeżeli przez miesiąc trenujemy grę ofensywną, to ja nie będę zmieniał na pojedyncze mecze mentalności i tego co ćwiczymy. Dziś za to zapłaciliśmy, bo zagraliśmy w defensywie bardzo źle.
Zrobiło się trochę zamieszania z transmisją telewizyjną i grę moich obrońców mogę skwitować w sposób następujący: oni są przekonani, że ten mecz jest w niedzielę o 14:30, bo dzisiaj zapomnieli o swoich obowiązkach.