Gdyby przenieść do Chorzowa niemieckie areny piłkarskie - choć może niekoniecznie z Monachium, Dortmundu czy nawet z przyjaznemu Ślązakom Gelsenkirchen, ale "kameralne" stadiony z Bochum, czy Leverkusen (obiekty na nieco ponad 20 tysięcy widzów) - sobotnie derby Ruchu z Piastem byłyby na miarę Bundesligi. Nikt też po tym meczu nie mógł kręcić nosem. Kibice obu drużyn stworzyli znakomite widowisko, skupiając się jedynie na dopingu swych ulubieńców, a sympatycy "Niebieskich" wpadli wręcz w ekstazę, widząc "gryzących trawę" chorzowskich piłkarzy. W nagrodę za zaangażowanie dostali od sympatyków owację na stojąco i obietnicę stworzenia podobnej atmosfery w kolejnym meczu z Arką Gdynia. – W tym zespole drzemie megapotencjał – przyznawał już w przerwie meczu Janusz Paterman. – Jeśli chłopcy bardziej uwierzą w siebie, to może to być nasz sezon – stwierdził jeden z trzech głównych udziałowców klubu.
Zadowolenia nie krył po meczu trener Waldemar Fornalik, komplementując swych podopiecznych. Ci zaś... dobrym słowem odwzajemniali się swemu szkoleniowcowi. – Nie wyszedł nam pierwszy mecz, ale jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu – mówił po meczu grający świetne spotkanie Rafał Grodzicki. – Zaczęliśmy też wreszcie trenować stałe fragmenty gry, tak jak to miało miejsce za kadencji trenera Duszana Radolskiego. Wróciliśmy do naszych zagrywek, ćwiczymy rzuty wolne i efekty tego są widoczne – dodawał chorzowski obrońca przypominając, że sobotnie spotkanie ustawiła jego bramka, zdobyta właśnie w konsekwencji dobrze rozegranego rzutu rożnego.
W parze z sukcesem sportowym przyszedł i ekonomiczny - oto bilans inauguracyjnego spotkania przy Cichej. Co prawda do wczorajszego wieczora trwało podliczanie zysków i strat, ale już nawet szacunkowe wyliczenia mówiły tylko o zyskach. W poprzednim sezonie Ruch swe mecze rozgrywał na Stadionie Śląskim, co wiązało się z koniecznością wysupłania z klubowej kiesy każdorazowo ponad 100 tysięcy złotych. Powrót do "macierzy" zaowocował kilkudziesięciotysięcznym zyskiem. – Jesteśmy w trakcie podsumowywania naszych działań wewnętrznych i sporządzania raportu, ale zadowolenie po meczu z Piastem trudno ukryć – mówiła w poniedziałkowe popołudnie Marzena Mrozik, szefowa działu marketingu chorzowskiego Ruchu.
Od środy w nowym budynku klubowym rozpocznie się przedsprzedaż biletów na piątkowe spotkanie z Arką Gdynia. Po tak dobrym występie piłkarzy "Niebieskich" można się spodziewać, że na kolejnym spotkaniu w Chorzowie znów pojawi się blisko 10-tysięczna widownia. W klubie można nabyć nie tylko wejściówki, czy załatwić sobie karnety lub identyfikatory, ale i kupić gadżety czternastokrotnych mistrzów Polski. Ostatnio pojawiły się w sprzedaży białe koszulki, w jakich "Niebiescy" występują w spotkaniach wyjazdowych. Koszt nabycia oryginalnego trykotu to 179 złotych.
źródło: Sport