Dariusz Kubicki (trener Wisły):
- Najważniejsze, że nikt nie złapał kontuzji i wszyscy dotrwali do końca. Jeden zawodnik ma rozwalony łuk brwiowy, ale to nie jest typowo piłkarska kontuzja. Spotkanie mogło się podobać. Było toczone w szybkim tempie, mimo upału. Jestem w miarę zadowolony, ale żałuję, że nie udało się strzelić żadnej bramki.
Trzeba oddać to, że przeciwnik dobrze grał w defensywie. W pierwszej połowie nasi zawodnicy za bardzo oddali inicjatywę Ruchowi, ale po przerwie już było lepiej. Spotkanie się wyrównało, a my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Dużo lepiej nasza gra wyglądała w pierwszej połowie meczu. To my dominowaliśmy na boisku, a właściwie to gra toczyła się pod nasze dyktando. W drugiej części gry, po wykonanych zmianach w składzie, nie wyglądało to już tak dobrze. Daliśmy więcej swobody przeciwnikowi, który – jak na pierwszoligowca – zaprezentował się całkiem solidnie.
Andrzej Niedzielan bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Gdyby ktoś mu dograł dwie-trzy piłki, to miałby okazję wyjść sam na sam z bramkarzem. Jestem zadowolony z jego dyspozycji fizycznej. Widać, że jest w dobrej formie i liczę na to, że będzie naszym wielkim wzmocnieniem.
źródło: Niebiescy.pl