Marek Wleciałowski (trener Ruchu):
- Myślę, że dzisiaj na boisku zmierzyły się dwa równorzędne zespoły, które walczyły przez całe 90 minut. Były fragmenty gry, kiedy każdy z zespołów miał optyczną przewagę. Były też z obydwu stron sytuacje podbramkowe. Do końca meczu mogliśmy oglądać na boisku walkę i determinację zawodników.
Mirosław Dragan (trener Górnika):
- Jak się najpierw strzela bramkę, a potem w końcówce traci gola, to trochę to boli. My dzisiaj musieliśmy gonić wynik, ale uważam że remis jest sprawiedliwy. Ruch zaskoczył mnie pozytywnie grą. Spodziewałem się dobrego występu z ich strony, ale nie aż tak! Widać, że jest to zespół ułożony, doświadczony, który potrafi długo utrzymać się przy piłce. My nie potrafiliśmy sobie dzisiaj poradzić z Ruchem szczególnie w pierwszej połowie. Po przerwie było trochę lepiej. Zwłaszcza kiedy przeszliśmy na grę trójką obrońców. Cieszymy się, bo w piłce bywa tak, że remis smakuje lepiej czasem gorzej. Dziś było to pierwsze.